Aktualności

Małecki triumfuje w GP Doliny Baryczy w Miliczu

Kamil Małecki zwyciężył w Miliczu, w drugiej odsłonie GP Doliny Baryczy – Mem. Grundmana i Wizowskiego. To drugie z rzędu krajowe zwycięstwo, po sobotnim triumfie Łukasza Owsiana w Żmigrodzie.  

Info: 17 czerwca, Milicz – Milicz (10x16km), 160km

Trasa: pofałdowana

Wyścig miał bardzo aktywny początek i tym razem ucieczka dnia formowała się długo. Ekipa CCC Sprandi Polkowice jechała jednak bardzo agresywnie i miała swojego człowieka praktycznie w każdej próbie odjazdu.

W końcu w okolicach półmetka na czele wyłoniła się spora i mocna, ok. 20-osobowa ucieczka. Pomarańczowi mieli w niej aż 5 przedstawicieli – Pawła Franczaka, Pawła Cieślika, Pawła Bernasa, Kamila Małeckiego i Łukasza Owsiana. Peleton tracił do nich przez długi czas ok. 2 minuty.

Różnica ta topniała i rosła, ale ostatecznie uciekinierzy utrzymali się z przodu do samego końca. Za sprawą licznych ataków grupa ta nie wjechała jednak na „kreskę” razem. Na finałowej rundzie z przodu uformowała się nowa „12”, z Bernasem, Franczakiem, Małeckim i Owsianem, a tuż przed metą ambitną szarżę przeprowadził najmłodszy z nich, Małecki. Odjechał razem z Markiem Rutkiewiczem i znakomicie wszedł w ostatnie dwa ostre zakręty o 90 stopni, które znajdowały się zaledwie 200m przed kreską. Wyszedł z nich na prowadzeniu i mógł świętować zwycięstwo.

Praktycznie wszyscy atakowaliśmy na ostatniej rundzie, ale to moja akcja zdołała się wybronić, gdy oderwałem się z Markiem Rutkiewiczem. Wiedziałem, że w końcówce kluczowe będzie wejście w zakręty na pierwszej pozycji. Z tego powodu finiszowaliśmy praktycznie na ten „zygzak”. Był on nieco niebezpieczny, gdyż zaczynała się tam zakurzona kostka brukowa. Trzeba było mocno zwolnić i potem, na ostatniej prostej, ponownie mocniej nacisnąć na pedały. To zwycięstwo bardzo mnie cieszy, tym bardziej, że znowu pojechaliśmy świetnie drużynowo i bardziej doświadczeni koledzy wierzyli we mnie, że poradzę sobie na mecie – opowiadał Kamil Małecki.