Aktualności

Antwerp Port Epic: Aktywny Bernas, Gradek 13.

Paweł Bernas jechał w ucieczce dnia, a Kamil Gradek zameldował się w czołowej “15” w niezwykle nietypowej imprezie, na pograniczu kolarstwa szosowego i przełajowego, Antwerp Port Epic.

Info: 2 września, Antwerpia – Antwerpia, 206km

Trasa: płaska, brukowane, szutrowe, polne drogi

Zmagania były wyjątkowe z powodu trasy, która przypominała rundę wyścigu przełajowego (szutry, piach, trawa), połączonego z odcinkami brukowymi. Start i meta usytuowane były na terenie antwerpskiego portu co nadawało jej dodatkowego uroku.

Paweł Bernas przystąpił do tego nietypowego wyścigu z bardzo ambitnym nastawieniem i po kilku próbach zdołał załapać się do głównego, 4-osobowego odjazdu. Uzyskał on ok. 4 minuty przewagi.

Bernas jechał mocno na czele i nie zdeprymowała go nawet sytuacja, w której został źle poprowadzony na jednym skrzyżowaniu i potem musiał nadrabiać stracony dystans. Za ten wysiłek musiał jednak zapłacić i 33km przed metą wchłonęła go pierwsza część peletonu, która oderwała się na brukach. Liczyła ona 11 kolarzy, którzy byli zdecydowanie mniej zmęczeni niż Polak. Ten musiał w końcu podziękować za wspólną jazdę i wrócić do drugiej grupy zasadniczej, w której był Kamil Gradek.

Pozostali „pomarańczowi” nie mogli zaliczyć tego dnia do szczęśliwych, czy udanych. Wśród pechowców był m.in. Adrian Kurek, który miał 4 defekty, czy też Michał Paluta, który boleśnie upadł. Praktycznie każdego w ekipie spotkał na tej trasie jakiś nieplanowany incydent.

Kluczowa dla losów wyścigów akcja miała miejsce 55km przed metą. Wtedy od grupy Bernasa oderwała się dwójka Guillaume Van Keirsbulck i Jan-Willem van Schip. Drugi z nich zaliczył kraksę na finałowych 15km, otwierając w ten sposób szansę przed Belgiem na solowe zwycięstwo. Van Keirsbulck w pełni tę okoliczność wykorzystał, sięgając po wygraną. Drugie miejsce zajął Aksel Nommela, a trzecie Taco van der Hoorn. Kamil Gradek, najwyżej sklasyfikowany kolarz CCC Sprandi Polkowice, przyjechał na 13. miejscu.