Aktualności

B-K: Stępniak drugi w masowym sprincie

Grzegorz Stępniak był bliski powtórzenia wczorajszego sukcesu i zajął 2.miejsce na 3. etapie Bałtyk-Karkonosze Tour.

Trzeciego dnia rywalizacji kolarze mieli do pokonania najdłuższy dystans w całym wyścigu – 210 kilometrów wokół Tarnowa Podgórnego. Pierwszych kilkadziesiąt kilometrów przejechanych zostało w bardzo wysokim tempie, z uwagi na mnóstwo ataków z peletonu. Prędkość nieco spadła, gdy na czele uformowała się 5-osobowa ucieczka. Jechali w niej Radoslav Konstantinov (Martigues), Grzegorz Pawlak (Whistle Eskom Ziemia Brzeska), Lehcen Saber (Maroko), Max Woerner (MLP Team-Bergstrasse) i Edvin Wilson (Szwecja). Ich maksymalna przewaga wyniosła ponad 12 minut i zaczęła topnieć, gdy do pogoni zabrała się ekipa CCC Sprandi Polkowice.

W końcówce prowadząca piątka się rozsypała. Część kolarzy z czołówki została doścignięta jeszcze przed wjazdem na rundy, a część na ulicach Tarnowa Podgórnego. Etap zakończył się sprintem z dużej grupy i ponownie kolarze polkowickiego zespołu ustawili swój pociąg dla Grzegorza Stępniaka. Wczorajszy triumfator tym razem przegrał minimalnie meldując się tuż za Nikolayem Zhurkinem (Rosja). Wysoko, na 5.pozycji przyjechał także ostatni rozprowadzający Stępniaka, Eryk Latoń.

Gdy ucieczka w końcu oderwała się od grupy, wszyscy czekali aż to my zaczniemy gonić. Wszystkie oczy skierowane były na naszą ekipę, nie mieliśmy nikogo w grupce, więc postanowiliśmy nadać mocniejsze tempo i skracać dystans do prowadzących. Udało się doprowadzić do masowego sprintu, choć dziś Grzesiek Stępniak rozpoczął finisz trochę za wcześnie i kosztowało go to zwycięstwo – powiedział dyrektor sportowy CCC Sprandi Polkowice, Robert Krajewski.

Prowadzenie w klasyfikacji generalnej utrzymał Peter Williams (One Pro Cycling), a 4. pozycję wciąż zajmuje Leszek Pluciński, najwyżej sklasyfikowany kolarz „pomarańczowej” grupy.