Aktualności

B-L: Taciak wygrywa czasówkę, Pluciński generalkę

Zawodnicy CCC Sprandi Polkowice zdominowali ostatni dzień Bałtyk – Karkonosze Tour. W porannej czasówce triumfował Mateusz Taciak, a Leszek Pluciński został zwycięzcą całego wyścigu.

Leszek Pluciński objął prowadzenie po jeździe indywidualnej. Liczyła ona 11,6 kilometra i prowadziła pod górę, pod Przełęcz Okraj. Była ona niezwykle udana dla „pomarańczowych”. Najlepszy czas wykręcił Mateusz Taciak, któremu wjazd na szczyt zajął 25 minut i 18 sekund.

To moje drugi zwycięstwo na Przełęczy Okraj w tym wyścigu, po triumfie przed dwoma laty. Dojazd do podjazdu pojechałem spokojnie, a gdy rozpoczęło się wzniesienie, które nie było bardzo sztywne, ruszyłem już na 100 procent. Czułem się dobrze na trasie i nie odczuwałem zmęczenia po poprzednich kilku dniach ścigania. Dziś nasza ekipa pokazała swoją siłę, bo na poprzednich etapach peleton ciągle nas pilnował i nie odpuszczał żadnego odjazdu z naszym udziałem – powiedział Mateusz Taciak.

Leszek Pluciński zajął drugie miejsce, 36 sekund za swoim kolegą z ekipy. Z nawiązką nadrobił straty w klasyfikacji generalnej i awansował z siódmego, na pierwsze miejsce. Lidera, Petera Williamsa (One Pro Cycling) pokonał o 1:17 i do ostatniego etapu przystąpił z przewagą 53 sekund nad Brytyjczykiem. Dzięki znakomitej postawie w jeździe indywidualnej, na 2.lokatę wskoczył Taciak (z 20.miejsca) i między nim, a Plucińskim były 23 sekundy.

W pierwszej „10” w jeździe indywidualnej był także Jakub Kaczmarek, który zajął 6.lokatę.

Popołudniowy etap liczył tylko 82 kilometry, ale na zawodników czekało sporo podjazdów. „Pomarańczowi” kontrolowali zmagania od samego startu, nie dopuszczając do tego, by ktokolwiek uzyskał zbyt dużą przewagę. Taktykę udało się zrealizować i nigdy różnica nie przekroczyła minuty.

W końcówce odjechało co prawda czterech kolarzy i z niej wyłoniony został zwycięzca, ale ich przewaga była na tyle niewielka, że nie stanowiła zagrożenia w kontekście końcowej generalki. Wygrał Kamil Zieliński (Domin Sport), przed Matveyem Nikitinem (Kazachstan), przed Anatoliy’em Budyakiem (ISD Continental).

Grupka z najwyżej sklasyfikowanymi dwoma kolarzami CCC Sprandi Polkowice zameldowała się 9 sekund później. Leszek Pluciński mógł zatem świętować triumf w całej imprezie, a obok niego na podium stanął Taciak. W pierwszej „3” ukończył zmagania Peter Williams.

Czasówkę jechało mi się znakomicie. Nigdy nie specjalizowałem się w jeździe indywidualnej i aż sam siebie zaskoczyłem tym, jak dobrze pojechałem. Na ostatnim etapie drużyna dała z siebie 100 procent i jestem bardzo wdzięczny kolegom z ekipy za ich pomoc. Dzięki nim mogłem utrzymać prowadzenie i wywalczyć mój największy sukces w karierze – powiedział szczęśliwy Pluciński.

Ekipa CCC Sprandi Polkowice odniosła nie tylko sukces w klasyfikacji indywidualnej, ale wygrała również w klasyfikacji drużynowej (3 minuty i 8 sekund przed reprezentacją Kazachstanu).