Aktualności

Bałtyk – Karkonosze: Latoń najszybszy z peletonu, zwycięstwo uciekiniera

Eryk Latoń najszybciej finiszował z peletonu, na 4. etapie Bałtyk-Karkonosze, który przyjechał kilkadziesiąt sekund po 6-osobowej ucieczce. Wygrał Nurbolat Kulimbetov (Kazachstan).

154-kilometrowy etap z Kożuchowa do Zgorzelca obfitował w ataki. Na przestrzeni całego dnia była ich niezliczona liczba i praktycznie każdy z kolarzy CCC Sprandi Polkowice uczestniczył przynajmniej w jednym odjeździe. Grupka, która zdołała sobie wypracować największą przewagę – półtorej minuty – liczyła 15 zawodników. Jechali w niej. m.in. Tomasz Kiendyś i Adrian Honkisz. Zagraniczne ekipy postanowiły jednak ją skasować.

Na ostatnich 20 kilometrach od peletonu odskoczyła szóstka zawodników – Mateusz Nowak (Domin Sport), Nurbolat Kulimbetov (Kazachstan), Victor Manakov (Rosja), Janis Dakteris (Team Differdange-Losch), Matti Manninen (Team Bliz-Merida) i Edvin Wilson (Szwecja). Samotnie próbował ich gonić Marcin Białobłocki (One Pro Cycling), ale ostatecznie nigdy nie doszedł czołówki. Prowadzący odjechali na ok. minutę, ale to wystarczyło, by przechytrzyć grupę zasadniczą. Kulimbetov okazał się najszybszy na kresce, pokonując Manakova i Dakterisa.

10 kilometrów przed metą, Grzegorz Stępniak brał udział w kraksie, spowodowanej …psem, który wbiegł na drogę. Ukończył etap, ale nie brał udziału w sprincie. Pod jego nieobecność powalczył Eryk Latoń. Był najszybszy z peletonu i zajął 8. lokatę.

Pozycję lidera utrzymał Peter Williams (One Pro Cycling), a najwyżej sklasyfikowany kolarz CCC Sprandi Polkowice, Leszek Pluciński spadł na 7. pozycję. Jutro decydujący i najtrudniejszy dzień wyścigu – poranna czasówka pod Przełęcz Okraj, a także popołudniowy górski odcinek z Piechowic do Karpacza.