Aktualności

Bałtyk – Karkonosze Tour: Paterski ponownie w czołówce

Maciej Paterski nie wypadł w tegorocznym Bałtyk – Karkonosze Tour poza pierwszą „6”. Na 3. etapie finiszował właśnie na 6.miejscu, a wygrał Maximilian Beyer. 

Trzeci etap prowadził wokół miejscowości Zbąszynek i liczył 137 kilometrów. Był to kolejny dzień dla sprinterów, gdyż na trasie brakowało większych podjazdów. Nie był to jednak dla dzień dla szybkiego Eryka Latonia. W ostatnich dniach nie czuł on się najlepiej i zmuszony był wycofać się z dalszej jazdy po ok. 40 kilometrach.

Główna ucieczka liczyła trzech kolarzy i jechali w niej Artur Detko (Domin Sport), Florian Kretschy (UR-Krositzer Giant) i Shao Hsuan Lu (Attaque Gusto). Pierwsi dwaj zawodnicy zainicjowali ten odjazd, a ostatni z nich dołączył nieco później.

Początkowo trio zdołało wypracować 2-minutową przewagę nad peletonem. Później jednak grupa zasadnicza przyspieszyła, zmniejszając dystans do ok. minuty. Gdy wydawało się, że uciekinierzy zaraz zostaną doścignięci doszło do rozluźnienia i różnica zwiększyła się do 3 minut, 40 kilometrów przed końcem. Wtedy nastąpiło przyspieszenie, a przy silnym wietrze część kolarzy nie było w stanie utrzymać się w grupie.

Ucieczka została schwytana ok. 27 kilometrów przed metą i na finałowych rundach w Zbąszynku, nikt nie był w stanie pomieszać szyków sprinterom. Po raz trzeci w wyścigu doszło do masowego finiszu, a w nim po raz rugi z rzędu wygrał Maximilian Beyer (Reprezentacja Niemiec). Tuż za nim kreskę przeciął lider, Johim Ariesen (Metec-TKH), a trzeci był Adrian Banaszek (Verva ActiveJet).

Ekipa CCC Sprandi Polkowice jechała na czele na finałowych kilometrach, pomagając Maciejowi Paterskiemu ustawić się na dobrej pozycji. Ten zameldował się ostatecznie na 6.pozycji i na tej samej pozycji jest sklasyfikowany w generalce. W czołowej „10” przyjechał też Leszek Pluciński, który był 8.