Aktualności

Bartek Matysiak o zwycięstwie w Grand Prix Tartu

Ostatnim etapem wyścigu Tour of Estonia było Grand Prix Tartu, którego zwycięzca został Bartłomiej Matysiak (CCC Polsat Polkowice). Tak zrelacjonował przebieg walki na tym ostatnim etapie.

Grand Prix Tartu to 150 kilometrów ścigania na rundach, które prowadziły w większości prowadziły ulicami miasta Tartu – informuje Bartek Matysiak. Trasa była bardzo trudna technicznie bowiem było dużo zakrętów a także dwa krótkie podjazdy, które pod koniec wyścigu dla niektórych okazały sie zbyt ciężkie. Spowodowały, że peleton został podzielony na mniejsze grupy a do finiszu przyjechała grupa ok. 60 kolarzy. Ściganie na takich trasach bardzo mi odpowiada i mówiąc szczerze nastawiałem się by na tym etapie powalczyć.

Na pierwszych rundach, było nieco nerwowo i jedna wielka przepychanka. Większość kolarzy chciała jechać z przodu co nakręcało bardzo wysokie tempo jazdy i utrudniało możliwość ataków z peletonu. Cały etap jechaliśmy bardzo aktywnie, zabierając się w każde większe odjazdy. Jednak reprezentacja Estonii z liderem wyścigu, jechała bardzo czujnie i nie pozwalała żadnej ucieczce odjechać na dłużej. Wszystkie odjazdy natychmiast kasowała. Wszystko wskazywało na to, że do mety dojedzie peleton i będziemy w sprinterskim pojedynku walczyć o etapowe zwycięstwo.

Kiedy wjechaliśmy na ostatnie okrążenie wówczas cała ekipa „przeciągnęła” mnie do przodu i wypracowała mi doskonałą pozycje do finiszu. Mnie nie pozostało nic innego jak mocniej nacisnąć na pedały i efektownie zakończyć pracę całego zespołu z czego bardzo sie cieszę. Chciałbym podziękować wszystkim kolegom z ekipy którzy pomogli mi wygrać ten etap a w szczególności „Marysiowi” (Jarek Marycz) który pomagając mi stracił wysokie miejsce w generalce. Mówię o tym, by pokazać, jak zgraną jesteśmy ekipą i że jeden dla drugiego potrafi się poświęcić…jeszcze raz Wielkie Dzięki..:):)