Aktualności

Cerny w ucieczce podczas Amstel Gold Race

Josef Cerny jechał przez ponad 200 kilometrów w ucieczce dnia podczas zaliczanego do UCI World Tour, Amstel Gold Race. Wyścig ten padł łupem Enrico Gasparotto (Wanty-Goubert).  

258-kilometrowa trasa z Maastricht do Velkenburga wypełniona była krótkimi, ale stromymi wzniesieniami. W programie były takie wzgórza jak Keutenberg, Eyserbosweg, czy też Cauberg, który pokonywany był 4 razy. Wąskie i kręte holenderskie drogi również były czymś, co należało mieć na uwadze, opracowując plan na wyścig. Finisz znajdował się 1,8 kilometra za szczytem Caubergu, na lekko wznoszącej się prostej.

Do ucieczki dnia załapał się jeden z „pomarańczowych”, Josef Cerny. Jechał on na czele z 10 innymi kolarzami: Giacomo Berlato (Nippo – Vini Fantini), Matteo Bono (Lampre – Merida), Laurens De Vreese (Astana), Tom Devriendt (Wanty – Groupe Gobert), Laurent Didier (Trek – Segafredo), Fabien Grellier (Direct Energie), Alex Howes (Cannondale Pro Cycling Team), Matteo Montaguti (AG2R La Mondiale), Kevin Reza (FDJ) i Larry Warbasse (IAM Cycling).

Wypracowali oni ok. 5-minutową przewagę, która była kontrolowana przez prowadzony przez Team Sky peleton. Pomimo długiego dystansu, grupa zasadnicza nigdy nie dała uciekinierom zbyt dużo swobody i szybko ograniczyła różnicę do 3 minut.

Na finałowych 60 kilometrach zaczęło mocno padać, a drogi zrobiły się śliskie i niebezpieczne.

45 kilometrów przed metą, na podjeździe mocniej na pedały nacisnął Grellier i Cerny nie był w stanie utrzymać tego tempa. Odpadł od czołówki, przez chwilę jechał w 4-osobowej grupce pościgowej, która zaatakowała z peletonu, ale ostatecznie został wchłonięty.

Później doścignięci zostali również pozostali atakujący, a bardzo wysoka prędkość w głównej grupie doprowadziła do mocnej selekcji. Kolarzom CCC Sprandi Polkowice nie udało się jej przezwyciężyć i zostali z tyłu.

Na ostatnich 10 kilometrach, samotnej akcji spróbował Tim Wellens (Lotto-Soudal), ale jego akcja została skasowana na Caubergu. Pod koniec tego wzniesienie „poprawił” Enrico Gasparotto (Wanty-Goubert), a z nim zdołał się zabrać tylko Michael Valgren (Tinkoff). Dwójka ta wjechała na metą z kilkusekundową przewagą i między sobą rozegrała sprint o zwycięstwo. Lepiej rozegrał go bardziej doświadczony Gasparotto i sięgnął po wygraną. Duńczyk był drugi, a w rywalizacji o ostatnie miejsce na podium najszybszy był Sonny Colbrelli (Bardiani-CSF).

Pierwszym z „pomarańczowych” na mecie był Davide Rebellin, który zajął 80. miejsce.