Aktualności

Cieślik bliżej powrotu do ścigania

 Paweł Cieślik powoli wraca do zdrowia po operacji serca, której poddał się na początku sezonu. Kolarz CCC Sprandi Polkowice był obecny na otwarciu polskiego sezonu kolarskiego w Sobótce, gdzie co prawda nie wystartował, ale spokojnie przejechał dwie rundy „Ślężańskiego Mnicha” przed wyścigiem.

Przypomnijmy, że w styczniu, podczas rutynowych badań jakie systematycznie przechodzą zawodnicy polkowickiego zespołu, wykryto u Pawła Cieślika wadę serca ASD (ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej) oraz PFO (przetrwały otwór owalny). Niedługo potem kolarz przeszedł operację, która się powiodła i mógł on skupić się na rehabilitacji.

Pierwsze dni po operacji były bardzo ciężkie – opowiada Paweł Cieślik. – Spędziłem je w łóżku, w domu i nie byłem w stanie samodzielnie poruszać się dalej niż salon, sypialnia, czy łazienka. Trwało to ok. miesiąc. Po tym okresie wreszcie mogłem samemu wyjść z domu. Wskazane były spacery i starałem się w ten sposób zapewnić organizmowi trochę ruchu.

Minęło już trochę czasu od mojego zabiegu. Byłem na jednej kontroli i lekarze stwierdzili, że jest duża poprawa. Pozwolili mi ponownie wsiąść na rower, by spokojnie pokręcić. Cały kwiecień mam zamiar poświęcić na to, by przyzwyczaić się do jazdy i pozycji, a potem będę czekać na zielone światło od lekarzy, by rozpocząć poważniejsze treningi, a w następnej kolejności, ściganie.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to powinienem wrócić do rywalizacji na początku maja. Trudno mi jednak powiedzieć w jakim to będzie konkretnie wyścigu. Ustalimy to wspólnie z kierownictwem ekipy CCC Sprandi Polkowice, której chciałbym bardzo podziękować w tym trudnym dla mnie okresie.

Dzięki temu, że grupa jest profesjonalnie prowadzona, współpracuje z najlepszymi lekarzami i fizjoterapeutami oraz starannie monitoruje zdrowie i formę kolarzy, udało się wykryć tę wadę serca i uniknąć poważniejszych dolegliwości. Czuję wsparcie kierownictwa, które zapewniło mi najlepszą opiekę i pozwala mi spokojnie wrócić do zdrowia. Dalej we mnie wierzy oraz motywuje do tego, by pokazać się z jak najlepszej strony w drugiej części sezonu.