Aktualności

Coppi e Bartali: CCC Sprandi Polkowice wygrywa jazdę drużynową!

Drużyna CCC Sprandi Polkowice zwyciężyła w jeździe drużynowej na czas, etapie 1b włoskiego wyścigu Settimana Internazionale Coppi e Bartali. Polkowicka ekipa pokonała m.in. jedną z najlepszych ekip na świecie, brytyjski Team Sky.

Info: 23 marca, Gatteo a mare – Gatteo, 13.3km

Trasa: płaska

-1489493060

Zwycięski zespół pojechał idealną drużynówkę. Kolarze dawali perfekcyjne, równe zmiany, cały czas utrzymując bardzo wysokie tempo. Praktycznie nie miał słabego punktu, czy też momentu – powiedział po etapie dyrektor sportowy CCC Sprandi Polkowice, Piotr Wadecki.

Przy wyborze „czwórek” kierowaliśmy się tym, kto miał już okazję ścigać się lub więcej trenować w tym roku na rowerze czasowym, czy też w jeździe drużynowej. Ci, którzy byli bardziej obyci z jazdą na czas w tym sezonie pojechali w zespole A i jak się okazało, była to dobra strategia. Biorąc pod uwagę fakt, że Jonas Koch dołączył do nas dopiero tydzień temu, a Alan Banaszek i Frantisek Sisr odbyli zaledwie jeden trening na rowerze czasowym, z wyniku drugiej „czwórki” też możemy być bardzo zadowoleni.  

Na porannym etapie byliśmy jedną z ekip, która prowadziła pogoń peletonu i chciała skasować ucieczkę. Niestety dojechała ona do mety z przewagą 19 sekund i przez to po tym zwycięstwie nie objęliśmy prowadzenia w generalce. Będziemy jednak walczyć o koszulkę. Już przed wyścigiem wytypowaliśmy na lidera Jana Tratnika i po tych dwóch pół-etapach ma sporą na to szansę.

Jazda drużynowa, podobnie jak w poprzednich latach, miała nietypową formułę, gdyż drużyny zostały podzielone na dwa składy. Jako, że ekipa CCC Sprandi Polkowice startuje we włoskiej imprezie w 8-osobowym zestawieniu mogła wystawić dwie „czwórki”. W jednej jechali Alan Banaszek, Frantisek Sisr, Jonas Koch i Nikolay Mihaylov, a w drugiej Marcin Białobłocki, Adrian Kurek, Jan Tratnik i Branislau Samoilau.

Pierwsza z nich, po przejechaniu przez linię mety, mogła się pochwalić najlepszy wówczas rezultatem – 15:20. Później spadła o kilka pozycji (kończąc na 7.), ale godzinę później ich koledzy z zespołu odzyskali prowadzenie, uzyskując 14:57. Po nich na „kresce” zameldowała się jedna z najlepszych ekip na świecie i najgroźniejszy rywal „pomarańczowych”, Team Sky. Ich rezultat był o dwie sekundy gorszy, a pozostałe drużyny nie zbliżyły się do czasu polkowickiej ekipy.

Po tym triumfie etapowym na 3.miejsce w klasyfikacji generalnej awansował Adrian Kurek, którego wyprzedza tylko 2.kolarz porannego etapu i reprezentant 3.najszybciej ekipy, Direct Energie, Lilian Calmejane, a także sprinter z Team Sky, Elia Viviani. Tuż za Polakiem, z tym samym czasem, plasuje się też Jan Tratnik.

Wyniki