Aktualności

Davide Rebelin piąty na królewskim etapie Tour of Turkey

Rein Taaramae (Cofidis) został zwycięzca 3.etapu wyścigu Tour of Turkey i założył koszulkę lidera wyścigu. Davide Rebellin (CCC Polsat Polkowice) zajmuje piąte miejsce.

Podczas trzeciego etapu wyścigu kolarze zmagali się z pierwszym górskim etapem wyścigu Dookoła Turcji zakończonym 15-kilometrowym podjazdem na przełęcz Elmali. Peleton kolarski wystartował z Finike i miał do przejechania 185 kilometrów trasy.

Przebieg 3.etapu był bardzo dynamiczny i obfitował w bardzo dramatyczne zdarzenia. Przez pierwsze kilometry trasy kiedy było stosunkowo płasko, peleton jechał razem. Dopiero pierwsze wzniesienia i podjazd pod pierwszą górska premię porozrywał peleton na mniejsze grupki. Wówczas zaatakowała pięcioosobowa grupa kolarzy w której jechali: Javier Aramendia (Caja Rural), Pieter Vanspeybrouck (Topsport Vlaanderen), Nico Sijmems (Wanty), Christophe Le Mevel (Cofidis) i Ferekalsi Debesay Abrha (MTB – Qhubeka). Dość nieoczekiwanie udało im się odjechać i z kilometra na kilometr zaczęli zdobywać przewagę. W połowie dystansu uciekinierzy mieli przewagę sięgającą około 6 minut. Na kolejnym podjeździe, gdzie znajdowała się druga górska premia, przewaga uciekającej grupy wynosiła już niecałe 3 minuty a peleton ciągle jechał bardzo wysokim tempem sukcesywnie niwelując przewagę.

Bardzo aktywnie tego dnia jechali zawodnicy ekipy CCC Polsat Polkowice. Tak jak zapowiadał dyrektor sportowy ekipy Robert Krajewski, podczas tego etapu do walki o jak najlepszy wynik włączyli się Davide Rebellin i Tomasz Marczyński.

Na 30 kilometrów do maty, na jednym z dość trudnych zjazdów doszło do dużej kraksy w której leżeli m.in. kolarze ekipy CCC a wśród nich lider, Davide Rebellin. Szczęśliwie, wysiłkiem całej ekipy udało się „doprowadzić” go na czoło peletonu.

Ucieczka została doścignięta tuż przed rozpoczęciem finałowego podjazd na Elmali. Peleton został bardzo mocno podzielony a na czele kręciła kilkudziesięcioosobowa grupa kolarzy a wśród nich Davide Rebellin i Tomasz Marczyński.

Na ostatnich 2 kilometrach przed metą, zaatakowali Taaramae i Yates. Odjechali na kilkanaście sekund, które okazały się wystarczające by walczyć o etapowe zwycięstwo. Jadący za nimi kolarze nie zdołali zorganizować skutecznej pogoni. Jako pierwszy linię mety na Elmali minął Estończyk Rein Taaramae (Cofidis) pokonując o 6 sekund Adama Yatesa (Orica). Ze stratą 38 sekund na metę wjechała czteroosobowa grupka z której Romain Hardy (Cofidis) zajął trzecie miejsce a Davide Rebellin przejechał linie mety na 5.miejscu.

Tomasz Marczyński dojechał do mety na 14. pozycji.

W klasyfikacji generalnej prowadzenie objął zwycięzca etapu, Rein Taaramae (Cofidis) i na jutrzejszym etapie wystartuje w koszulce lidera wyścigu.

Davide Rebellin w generalce zajmuje 5.miejsce a Tomasz Marczyński 14-te.


Davide Rebellin i Tomasz Marczyński w czołowej grupie pokonują podjazd Elmali.

A tak ocenia występ swoich poodopiecznych dyrektor ekipy Robert Krajewski: Królewski etap wyścigu jechaliśmy pod Rebellina i Marczyńskiego. Od początku był to szybki etap, z licznymi ucieczkami. Kosztował nas wiele sił, żeby do ostatniej góry dojechała większa grupa z Marczyńskim i Rebellinem. Bardzo dobrą robotę wykonali Kiendyś i Charucki, którzy po pierwszej górskiej premii dociągnęli naszych liderów do uciekającej trzynastki zawodników. W końcówce etapu bardzo dobrą pracę na rzecz mającego walczyć o miejsce w trójce Rebellina wykonał Marczyński. Do realizacji tego planu nie zabrakło wiele. Rebellin był piąty, a Marczyński ostatecznie finiszował jako czternasty. Pozostaje jeszcze pięć etapów do zakończenia wyścigu, ale wszystko wskazuje na to, że losy klasyfikacji generalnej rozstrzygną się w piątek. Cały czas wierzymy, że któryś z naszych zawodników zakończy wyścig w pierwszej trójce – zakończył Robert Krajewski.

O trudach walki na trzecim, królewskim etapie opowiedział Tomasz Marczyński: Już na pierwszej górze na dzisiejszym etapie wszystko się poszarpało. Zostało nas w czołówce może z sześćdziesięciu. Na finałowym podjeździe rozciągnęło się to jeszcze bardziej. Pięć kilometrów przed metą było nas już tylko piętnastu. W końcu oderwała się dwójka, którą dwa czy trzy razy próbowałem podgonić. Myślałem, że Davide da radę przeskoczyć do nich i zafiniszować, ale przewaga prowadzących zrobiła się już spora. Oni jechali równo i nie udało się już nic zrobić. Ostatecznie Davide był piąty, a ja zająłem czternaste miejsce i jestem z tego zadowolony. Forma rośnie, a wyścig przecież jeszcze trwa nadal – zakończył Tomek Marczyński.

 

Wyniki 3. etapu, Finike – Elmali (185 km);

1. Rein Taaramae (Cofidis) 5:40:31

2. Adam Yates (Orica GreenEDGE) 0:06

3. Romain Hardy (Cofidis) 0:38

5. Davide Rebellin 0:38

14. Tomasz Marczyński 1:01

40. Tomasz Kiendyś 7:43

107. Adrian Kurek 25:47

112. Grzegorz Stępniak

121. Paweł Charucki 27:05

134. Piotr Gawroński 27:47

DNF Mateusz Nowak

 

info: A.Dyszyński, foto: M.Indzierowski