Aktualności

Dubai Tour: Rebellin kończy wyścig na 9. miejscu

Davide Rebellin rozpoczął sezon 2016 od 9. miejsca w klasyfikacji generalnej Dubai Tour. Włoch utrzymał swoją pozycję na ostatnim etapie, wygranym przez Marcela Kittela. Zdecydowanie gorzej wspominać ten wyścig będzie Branislau Samoilau, który po kraksie musiał wycofać się z rywalizacji. 

Ostatni etap 4-dniowych zmagań był jednocześnie najkrótszym – liczył 137 kilometrów. Profil był zupełnie płaski, więc odpowiadał typowym sprinterom. Zanim jednak oni przeszli do swojej rozgrywki, szyki próbowali im pokrzyżować uciekinierzy. 6 zawodników zaatakowało we wczesnej fazie rywalizacji – Daniel Teklehaimanot, Mark Christian (Team Wiggins), Sebastian Lander (One Pro Cycling), Roy Curvers (Giant-Alpecin), Jan Polanc i Faria Da Costa (obaj Lampre-Merida). Łatwy teren i wiatr w plecy sprawił, że odnotowali oni bardzo wysoką średnią. W pierwszej godzinie wyniosła ona aż 48km/h. Zbudowali też niewiele ponad 3 minuty przewagi.

Na 64. kilometrze doszło w grupie zasadniczej do kraksy, w którą zamieszani byli kolarze CCC Sprandi Polkowice. Najbardziej poszkodowany był Branislau Samoilau, który z podejrzeniem złamania obojczyka i żeber został przetransportowany do szpitala.

Ucieczka została skasowana ok. 11 kilometrów przed metą. Od tamtej pory nikt nie pokusił się o próbę ataku w końcówce. Tempo w peletonie było mordercze, a ekipy sprinterskie tasowały się na czele stawki. „Pomarańczowi” również ustawiali swój pociąg, jednak tego dnia trudno było im przeciwstawić się najszybszym zespołom UCI World Tour. Na ostatnim kilometrze najlepiej ustawieni byli kolarze Etixx-Quick Step, którzy wyprowadzili Marcela Kittela na idealną pozycję do sprintu. Ten wykorzystał ich rozprowadzenie i sięgnął po zwycięstwo. Dało mu ono jednocześnie zwycięstwo w końcowym zestawieniu, gdyż dzięki bonifikatom przeskoczył w generalce Giacomo Nizzolo. Drugi na mecie był Elia Viviani (Team Sky), a trzeci Mark Cavendish (Dimension Data).

Podopieczni Piotra Wadeckiego tym razem przyjechali na dalszych lokatach, ale Davide Rebellin obronił swoją pozycję w czołowej „10” i ukończył wyścig na 9. miejscu.