Aktualności

Etoile de Bessèges: trzeci etap dla Coquarda

Zwycięzcą 3. etapu wyścigu Etoile de Besseges został Francuz Bryan Coquard z ekipy Europcar. Na mecie w Bessèges okazał się lepszym od swojego rodaka Nacera Bouhanniego (FDJ.fr) oraz Niemca Johna Degenkolba (Giant-Shimano).

Kolejny, trzeci etap wyścigu Etoile de Besseges (kat. UCI 2.1) został rozegrany na trasach wokół miejscowości Besseges, gdzie umiejscowiono zarówno start jak i metę etapu. Kolarze mieli do pokonania dystans 152 kilometrów podzielony na trzy duże rundy wokół miasta na których znajdował się dość trudny podjazd, gdzie była wyznaczona górska premia kat.1. Podjazd ten kolarze pokonywali trzykrotnie. Na koniec etapu, tuż przed sama metą, były do pokonania jeszcze trzy rundy o długości 6,8 kilometra każda.

Rywalizacja kolarzy na 3.etapie miała bardzo podobny przebieg jak podczas poprzednich dni. Zaraz po starcie peletonu w Besseges, na 6 kilometrze trasy rozpoczęła się wspinaczka na górską premię. Peleon dość mocno się naciągnął lecz po pokonaniu podjazdu ponownie się połączył. Na kolejnym podjeździe z peletonu zaatakowała piątka śmiałków i to właśnie im udało się odskoczyć od peletonu. W grupie tej znaleźli się: Arthur Vichot (FDJ.fr), Cyril Gautier (Team Europcar), Alexis Vuillermoz (Ag2r La Mondiale) i Remi Di Gregorio (La Pomme Marseille 13) oraz Rodolfo Torres (Colombia).

Uciekinierzy uzyskali dość szybko przewagę sięgająca ok. 3 min. 45 sek., lecz peleton kontrolowany przez ekipę lidera, nie pozwalał by przewaga się dalej zwiększała. Na 60 kilometrze trasy, gdy kolarze rozpoczęli po raz trzeci pokonywanie górskiej premii, przewaga zaczęła sukcesywnie się zmniejszać. Na przedzie peletonu mocno pracowały ekipy Topsport Vlaanderen-Baloise i Team Giant-Shimano.

Na ostatnich, małych rundach ulicami Bessèges, rozpędzony peleton zlikwidował ucieczkę i wiadomym było, że po raz kolejny o zwycięstwo etapowe będą walczyć sprinterzy.Mimo ustawienia „pociągu” przez kolarzy Team Giant-Shimano, nie udało się wyprowadzić Johna Degenkolba na zwycięzcę etapowego. Sprint z peletonu przegrał z dwoma Francuzami: Bryanem Coquardem (Team Europcar) i Nacerem Bouhanninim (FDJ.fr).

Kolarze ekipy CCC Polsat Polkowice przyjechali w czołowej grupie z czasem zwycięzcy.

Do trzeciego etapu nie przystąpił Maciek Paterski.

Z objawów o jakich rano mówił Maciek, wyglądało to na zatrucie – tłumaczy dyrektor sportowy ekipy Robert Krajewski. Miał za sobą ciężką, nieprzespaną noc i nie było najmniejszego sensu by w takim stanie mógł przystąpić do etapu. Podobne problemy, ale trochę mniej dokuczliwe miał Jacek Morajko. Nie sądzę by było to zatrucie pokarmowe choć objawy na to wskazują. Być może jest to jakaś grypa żołądkowa bo właśnie teraz we Francji o tym się mówi. Na szczęście reszta drużyny nie uskarża się na jakieś dolegliwości żołądkowe.

Bardzo szkoda, że Maciek nie może dalej jechać. Był najwyżej sklasyfikowanym z kolarzy naszej ekipy i widać było, że z etapu na etap był coraz lepszy. No cóż, musimy jechać dalej – zakończył Robert Krajweski.

 

Wyniki 3. etapu, Bessèges – Bessèges (152,6 km):

1. Bryan Coquard (Team Europcar) 3:46:11

2. Nacer Bouhanni (FDJ.fr)

3. John Degenkolb (Team Giant-Shimano)

40. Adrian Honkisz

47. Łukasz Owsian

48. Davide Rebellin

82. Adrian Kurek

93. Jacek Morajko

94. Mateusz Taciak

96. Branislau Samoilau

Liderem wyścigu pozostał Belg Sander Helven (TopSport Vlaanderen-Baloise).

 

Miejsca kolarzy CCC Polsat Polkowice w klasyfikacji generalnej:

38. Łukasz Owsian

49. Davide Rebellin

94. Adrian Honkisz

100. Adrian Kurek

103. Branislau Samoilau

104. Jacek Morajko

105. Mateusz Taciak

 

info: A.Dyszyński