Aktualności

Giro: Bole najwyżej z „pomarańczowych” na deszczowym etapie

Na deszczowym, 12. etapie Giro d’Italia Grega Bole utrzymał się z najlepszymi aż do finałowego wzniesienia i ukończył zmagania tuż za pierwszą „30”. Wygrał Philippe Gilbert (BMC Racing).

Ucieczka dnia powstawała niezwykle długo, gdyż dopiero na 70.kilometrze od peletonu oderwała się 5-osobowa grupka. Zupełnie płaski początek i późniejszy pagórkowaty, korzystny dla uciekinierów, fragment zachęcił bardzo wielu kolarzy do ataków. Tempo w peletonie było niezwykle wysokie i dopiero Patrickowi Gretschowi, Davide Appollonio, Kenny Elissonde, Enrico Barbinowi i Nickowi Van der Lijke udało się odskoczyć od grupy.

Jako, że do mety nie było już daleko, czołówka nigdy nie wypracowała sobie przewagi większej niż 2 minuty. Ucieczka nie jechała na czele zbyt długo i została skasowana ok.57 kilometrów przed końcem.

Później do przodu skoczyło kolejnych kilku kolarzy, ale grupa zasadnicza kontrolowała sytuację i kasowała wszystkie próby. Na stromym podjeździe 3.kategorii pod Crosara, kontakt z czołówką stracił Maciej Paterski. Z przodu utrzymał się natomiast Grega Bole i dojechał z najlepszymi na ostatnie metry.

W samej końcówce odważną akcję przeprowadził Franco Pellizotti i Tanel Kangert. Odjechali na ok. 30 sekund ale zostali doścignięci na finałowej „ściance” prowadzącej do mety. Bardzo dobrze ustawiony do sprintu był Grega Bole, jednak 11% nachylania tuż przed kreską okazało się zbyt wymagające dla Słoweńskiego sprintera i zameldował się na 31.miejscu. Wygrał specjalista od wyścigów klasycznych, Philippe Gilbert. Tuż za nim finiszował lider klasyfikacji generalnej, Alberto Contador.