Aktualności

Giro d’Italia: Aktywna jazda Samoilau’a na górskim etapie

„Pomarańczowi” kontynuują serię etapów w Giro d’Italia, z obecnością w ucieczce. Branislau Samoilau jechał przed peletonem przez większość dnia na górskim odcinku, kończącym sie w Campitello Matese i na mecie był najwyżej sklasyfikowanym kolarzem CCC Sprandi Polkowice.

Początek rywalizacji był niezwykle burzliwy i chaotyczny. Branislau Samoilau najpierw znalazł się w 9-osobowej grupce. Została ona skasowana, a peleton bardzo mocno przyspieszył. W wyniku tego manewru, z przodu pozostało tylko 40-50 zawodników. Był tam Białorusin, a później ponownie spróbował ataku. Tym razem ruch ten okazał się skuteczny i Samoilau odjechał razem z 11 innymi kolarzami. Z tej grupki wyskoczył Steven Kruijswijk (Team LottoNL-Jumbo) i przez długi czas Holender jechał na czele. Kilkadziesiąt sekund za nim pedałowała grupka z kolarzem CCC Sprandi Polkowice, a także m.in. Przemysławem Niemcem (Lampre-Merida), Tomem Danielsonem (Cannondale-Garmin), czy też Ilnurem Zakarinem (Katusha). Przewaga lidera nad peletonem utrzymywała się na poziomie 8-9 minut.

Mniej więcej w połowie dystansu do Kruijswijka dołączyli Carlos Betancur (AG2R La Mondiale) i Franco Pellizotti (Androni Giocattoli – Sidermec), a później Kristoff Vandevalle (Trek Factory Racing). Pellizotti nie jechał jednak z przodu zbyt długo, gdyż postanowił powrócić do grupki pościgowej.

Prowadząca trójka rozpoczęła finałowy podjazd w swoim towarzystwie, ale szybko się rozsypała. Kruijswijk ponownie objął prowadzenie, a za nim podążał Vandevalle. Gonili ich Benat Intxausti (Movistar) i Sebastien Reichenbach (IAM Cycling), którzy zaatakowali z grupki Samoilau’a. Peleton zaczął bardzo mocno przyspieszać i skrócił dystans do lidera do 2:30, na 5km przed metą. Wchłonął też kolarza CCC Sprandi Polkowice.

Ostatecznie Intxausti był najsilniejszym z uciekinierów i sięgnął po etapowy triumf. Drugi był Mikel Landa (Astana), który oderwał się od grupki faworytów, a trzeci Reichenbach. Samoilau zameldował się na szczycie na 44.pozycji, 8:40 za triumfatorem.