Aktualności

Giro d’Italia: „Pomarańczowi” aktywni na etapie dla uciekinierów

8.etap Giro d’Italia rozpoczął się zgodnie z planem „pomarańczowych”, wysyłając dwóch swoich kolarzy do ucieczki dnia. Niestety dalszy przebieg zmagań nie był już tak korzystny dla CCC Sprandi Polkowice.

Info: Etap 8, 13 maja, Molfetta – Peschici, 189km

Trasa: pofałdowana (premia 2. i 4.kategorii, meta na stromym, krótkim podjeździe)

T13_Jesolo_alt

Z uwagi na pofałdowany, ale nie górski profil, był to jeden z etapów, w którym ucieczka miała spore szanse powodzenia. Z tego powodu tempo na początku zmagań było bardzo wysokie i wielu kolarzy chciało wywalczyć sobie miejsce w odjeździe. Ekipa CCC Sprandi Polkowice zdołała w pełni zrealizować plan na pierwszą fazę zmagań, wysyłając dwóch kolarzy – Macieja Paterskiego i Branislau’a Samoilau’a. Odjechali oni razem z 14 innymi zawodnikami: Laurent Didier (Trek-Segafredo), Kristian Sbaragli (Dimension Data), Jasper De Buyst (Lotto Soudal), Viacheslav Kuznetsov (Katusha-Alpecin), Roberto Ferrari (UAE Team Emirates), Mirco Maestri, Vincenzo Albanese (obaj Bardiani-CSF), Iljo Keisse (Quick-Step Floors), Chris Juul-Jensen (Orica-Scott), Alex Howes (Cannondale-Drapac) Luis Leon Sanchez (Astana), Jan Barta, Lukas Postlberger i Gregor Muhlberger (wszyscy Bora-Hansgrohe).

Prowadzącej „16” nie odpuścił jednak peleton. Ekipy Gazprom-RusVelo i Wilier Triestina – Selle Italia nie były zadowolone ze składu grupki, gdyż nie miały w niej swojego przedstawiciela. Za ich sprawą różnica spadła poniżej minuty.

Na podjeździe 2.kategorii pod Monte Sant’Angelo ucieczka zaczęła się rozsypywać. Paterski został i wrócił do grupy zasadniczej, a Samoilau zameldował się na szczycie w grupie goniącej, minutę za samotnym prowadzącym, Luisem Leonem Sanchezem. Białorusin wjechał na finałowe 50 kilometrów w 15-osobowej ucieczce, mającej ponad 4 minuty przewagi. Składała się ona z uciekinierów, którzy zaatakowali na początku etapu, oraz tych, którzy później przeskoczyli z peletonu.

36km przed metą z czołówki zaatakowali Giovanni Visconti (Bahrain Merida), Gorka Izaguirre (Movistar), Valerio Conti (UAE Team Emirates), Gregor Muhlberger (Bora Hansgrohe) i Luis Leon Sanchez. Wszyscy, poza Muhlbergerem, utrzymali się na prowadzeniu do ostatniego kilometra. Na początku finałowego, krótkiego wzniesienia prowadzącego do mety, na śliskim i ostrym zakręcie upadł Conti. Izaguirre zaatakował chwilę po tym incydencie i nie dał się doścignąć do kreski. Wygrał, pokonując Viscontiego i Sancheza.

Hirt zameldował się na mecie na 36.miejscu. Prowadzenie w wyścigu zachował Bob Jungels (Quick Step Floors).

Wyniki