Aktualności

Giro d’Italia: Samoilau 23. na ostatnim górskim etapie

Branislau Samoilau był najsilniejszym z kolarzy CCC Sprandi Polkowice, na ostatnim górskim etapie Giro d’Italia. Białorusin zajął 23. miejsce. Wygrał Fabio Aru.

Ucieczka dnia oderwała się w okolicach 30.kilometra i liczyła 9 kolarzy – Julien Berard (AG2R-La Mondiale), Marco Bandiera (Androni Giocattoli), Nicola Boem (Bardiani CSF), Aleksejs Saramotins (IAM Cycling), Diego Ulissi (Lampre-Merida), Jon Izagirre (Movistar), Giacomo Berlato (Nippo VIni Fantini) i Matteo Busato (Southeast), Ilnur Zakarin (Katusha). Grupka ta nigdy nie dostała jednak przyzwolenia peletonu na większą przewagę. Różnica utrzymywała się na poziomie 2 minut, co było zdecydowanie za mało, by uciekinierzy mogli myśleć o dojechaniu do mety.

Kolarze mieli przed sobą niezwykle trudny podjazd pod Colle delle Finestre. Długość wzniesienia wynosiła 18,5 kilometra, średnie nachylenie 9% (14% max), a druga część wspinaczki prowadziła po drodze szutrowej. Szczyt znajdował się na wysokości 2178 m.n.p.m i usytuowany był 27 kilometrów przed metą w Sestriere. Był to także najwyższy punkt wyścigu, tzw. Cima Coppi.

Tam etap miał się rozstrzygnąć. I faktycznie tak było. Cała ucieczka, poza Zakarinem, została doścignięta, a peleton się rozsypał. Sylwester Szmyd i Branislau Smaoilau rozpoczęli podjazd na bardzo dobrej pozycji w peletonie, tuż za liderem, Alberto Contadorem. Dwójka z CCC Sprandi Polkowice jechała z przodu przez pierwsze kilometry wzniesienia, ale ostatecznie stracili kontakt z czołówką.

Na szczyt jako pierwszy zameldował się Mikel Landa (Astana), który dołączył do Zakarina tuż przed premią górską. Kilkadziesiąt sekund za nimi przyjechali Rigoberto Uran (Etixx-Quick Step), Ryder Hesjedal (Cannondale-Garmin) i Fabio Aru (Astana). Lider wyścigu, Alberto Contador miał moment słabości na odcinku szutrowym i stracił dystans do swoich głównych rywali. Na górze pojawił się 1:25 za Landą i Zakarinem.

Po zjazdach, na początku finałowego wzniesienia do Sestriere, dwie czołowe grupki się połączyły. Kilometr przed metą zaatakował Aru. Włoch dowiózł prowadzenie do mety i odniósł zwycięstwo. Chwilę później finiszował Hesjedal i Uran oraz reszta grupki goniącej. Contador stracił „na kresce” 2:25, ale obronił prowadzenie w klasyfikacji generalnej.

Dobrze spisał się Branislau Samoilau, który zajął 23.miejsce (7:37 za triumfatorem). Sylwester Szmyd był 41. i przed ostatnim, zupełnie płaskim odcinkiem do Mediolanu, jest najwyżej sklasyfikowanym „pomarańczowym”. Plasuje się on na 45.pozycji.