Aktualności

Grody Piastowskie: Taciak trzeci na inaugurację

Na zimnym, deszczowym i obfitującym w ataki 1. etapie Wyścigu Szlakiem Grodów Piastowskich, Mateusz Taciak zajął 3. miejsce po sprincie z grupy.

Dzisiejszy podjazd 2.kategorii nie był na tyle długi i ciężki, by jakiejś grupce udało się dojechać do mety. Gdy do końca pozostało kilka kilometrów i wiedzieliśmy, że na kreskę wpadnie większa grupa, powiedziałem Tomkowi Kiendysiowi, że jestem za nim i jestem gotowy do sprintu. On przeciągnął mnie przez peleton, wyprowadził mnie do przodu i pomógł mi rozpocząć sprint z dobrej pozycji – powiedział Mateusz Taciak.

Trochę „odkurzyłem” swoje sprinterskie umiejętności. Z tego co pamiętam, ostatni raz tak finiszowałem kilka lat temu w Memoriale Andrzeja Trochanowskiego. Gdy jeździłem jeszcze we Francji potrafiłem wygrać sprint z 15-osobowej grupki, więc zawsze tę umiejętność posiadałem.

Pierwszy etap Szlakiem Grodów Piastowskich był  “wyścigiem 1000 ataków”. Od samego początku bardzo wielu kolarzy próbowało odjazdu, najczęściej wykorzystując do tego podjazd 2.kategorii, który był pokonywany aż 8 razy. Pechowo zmagania rozpoczął Josef Cerny, który najpierw uszkodził koło, a gdy gonił peleton, upadł na śliskim asfalcie. Zdołał jednak wrócić do grupy zasadniczej i kilkakrotnie później sam próbował odjazdu.

Ataki często rozszarpywały peleton, ale nikt nie był w stanie odjechać na dystans większy niż kilkadziesiąt sekund. Praktycznie w każdym odjeździe był przedstawiciel „pomarańczowych” i praktycznie każdy z nich choć raz jechał na czele.

Na ostatniej z ośmiu rund, do przodu wyrwała się 10-osobowa grupka, a w niej Stefan Schumacher i Adrian Honkisz. Nie wszyscy uciekinierzy angażowali się do nadawania tempa i grupka została skasowana kilkaset metrów przed metą. Zawodnicy CCC Sprandi Polkowice byli jednak przygotowani także na ten scenariusz, a kolarzem, który miał walczyć w sprincie był Mateusz Taciak.

Został on rozprowadzony przez Tomasza Kiendysia i zdołał zająć 3.miejsce. Wygrał Andriy Kulyk (Kolss-BDC) przed Pawłem Franczakiem (ActiveJet).