Aktualności

Grzegorz Stępniak wygrywa Wyścig dookoła Mazowsza

Grzegorz Stępniak został zwycięzcą Wyścigu dookoła Mazowsza, a kilkudniową rywalizację zakończył 2. miejscem na ostatnim etapie. 

Dzisiejszy etap mieliśmy pod kontrolą. Najpierw wygrałem pierwszą premię lotną, a później odjechała 6-osobowa ucieczka, w której byli zawodnicy sporo tracący w generalce. Po cichu liczyliśmy, że dojedzie ona do mety, zgarniając „na kresce” wszystkie sekundy bonifikaty. Ekipy z Niemiec i z Danii zaczęły ją jednak gonić i doszło do masowego sprintu. W końcówce koledzy z drużyny bardzo mi pomogli dobrze się ustawić i zdołałem zafiniszować drugi – powiedział Grzegorz Stępniak.

Różnie nam się powodziło w polskich wyścigach i chciałem przełamać nienajlepszą ostatnią serię. Czułem przez to większą presję, ale jestem takim zawodnikiem, który radzi sobie lepiej, gdy ta presja ciąży.

Jest to moje pierwsze zwycięstwo w wyścigu etapowym w karierze. Kosztowało ono sporo nerwów, bo o wszystkim decydowały sekundy i przez kilka dni nie można było sobie pozwolić na żaden błąd. To jest zupełnie inne uczucie, gdy jako sprinter masz „tylko” walczyć o zwycięstwo etapowe, niż gdy walczysz o klasyfikację generalną. Gdy widzisz, jak koledzy z drużyny pomagają ci przez cały wyścig, motywacja jest większa. Jest też co prawda większy stres, ale bycie liderem na generalkę bardzo podbudowuje. Szczególnie jeśli wygrywasz.

Ostatniego dnia zmagań, kolarze zmierzyli się z trzema, 54-kilometrowymi rundami wokół Kozienic. Od samego początku prędkość w peletonie była bardzo wysoka, gdyż spora grupa kolarzy chciała zabrać się do ucieczki. Ostatecznie do pierwszej premii lotnej dojechali wszyscy razem, a spośród całej stawki najszybszy był Grzegorz Stępniak. Jako, że drugie miejsce zajął trzeci w generalce Twan Brusselman, a trzecie miejsce zajął drugi w ogólnym zestawieniu Kersten Thiele, kolarz CCC Sprandi Polkowice powiększył nad nimi przewagę do 6 i 9 sekund.

Po tym sprincie, od grupy zasadniczej zdołała oderwać się 6-osobowa ucieczka, w której jechali m.in. Wojciech Sykała (KK Tarnovia Tarnowo Podgórne), Mateusz Komar (Whistle ESKOM Ziemia Brzeska), czy też Patryk Złotowicz (TKK Pacific Toruń). Zebrali oni bonifikaty na drugiej i ostatniej tego dnia premii.

Uciekinierzy nie zdołali sobie jednak wypracować większej przewagi i zostali doścignięci ok. 15 kilometrów przed metą. Od tego momentu rozpoczęła się rozgrywka sprinterów i walka nie tylko o zwycięstwo etapowe, ale też końcowe.

Na finiszowych metrach najszybszy okazał się Nils Schomber (Rad-Net Rose Team), a Stępniak przeciął „kreskę” tuż po nim, zapewniając sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Trzecie miejsce na etapie zajął kolega Schombera z zespołu, Henning Bommel.

Kolarz CCC Sprandi Polkowice zakończył Wyścig dookoła Mazowsza z 12 sekundami przewagi nad Thiele i 15 nad Brusselmanem. Wygrał również w klasyfikacji aktywnych (z dorobkiem 12 punktów), dzięki agresywnej jeździe i walce na premiach lotnych.