Aktualności

Jarosław Marycz „nadaje” z San Luis

Już dzisiaj, w dalekiej Argentynie, kolarze ekipy CCC Polsat Polkowice, po raz pierwszy w tym sezonie staną na starcie wyścigu Tour de San Luis.

Po dwutygodniowym pobycie na zgrupowaniu w Calpe (Hiszpania), sześcioosobowa ekipa kolarzy CCC Polsat Polkowice z dyr. Piotrem Wadeckim i obsługą wyleciała do Argentyny, by wyścigiem Tour de San Luis (kat.2.1) rozpocząć sezon kolarski 2013. W wyścigu wystartuje ekipa w składzie: Marek Rutkiewicz, Jacek Morajko, Adrian Kurek, Bartłomiej Matysiak, Jarosław Marycz i Grzegorz Stępniak.

Wyprawa do Argentyny to niezłe wyzwanie – informuje Jarosław Marycz. Wylecieliśmy z Alicante przez Madryt do Buenos Aires i dalej do San Luis. Podróż trwała ponad 35 godzin, ale szczęśliwie cała ekipa i sprzęt (przede wszystkim rowery) doleciały na miejsce do San Luis, gdzie zostaliśmy zakwaterowani w hotelu i można było trochę odpocząć po dość męczącej podróży. Miasteczko w którym sie wszystko odbywa, w którym mieszkamy zarówno my jak i reszta peletonu, przywitało nas upałem. Temperatura przekracza 30 stopni Celsjusza, co sprawia ze z miła chęcią można wyjść na rower by jeszcze trochę poćwiczyć przed pierwszym startem.

Pierwszy trening i lekkie zdziwienie , bo to że słońce i gorąco jest o tej porze w Argentynie, to wszyscy zdawaliśmy sobie z tego sprawę, ale tak porywistego i mocnego wiatru to na pewno nikt się nie spodziewał. Wracając z treningu do hotelu, mamy wiatr w plecy, przełożenie 53×11 i lecimy sobie 65 km/h. Jeśli taki wiatr będzie nam towarzyszył podczas wyścigu to może być ciekawie. Połączenie tego wiatru z mocno obsadzonym peletonem z gwiazdami światowego formatu i co najistotniejsze długie proste to przychodzi mi tylko do głowy jedno słowo: RANT. Rant i to przez duże „r”.

Wyścig Tour de San Luis (kat. 2.1 UCI) który rozpoczyna się dzisiaj (21 styczeń br.) potrwa do 27 stycznia 2013 roku. Ten siedmioetapowy wyścig poprowadzony został drogami wokół miasta San Luis i nie należy do łatwych. Kolarze będą mieli do pokonania dystans o łącznej długości ponad 1000 km.

W dniu dzisiejszym rozegrany zostanie 1 etap z San Luis do Villa Mercedes o długości 165 kilometrów. Etap po stosunkowo płaskim terenie, gdzie o zwycięstwo etapowe będą walczyć sprinterzy a w obsadzie tego wyścigu jest ich bardzo wielu. O zwycięstwo powinni walczyć Mark Cavendish (Omega Pharma – Quick Step), Peter Sagan (Liquigas-Cannondale), Alessandro Petacchi (Lampre-Merida), a my trzymamy kciuki za Grzegorza Stępniaka.

Grzegorz Stępniak ze sprzętem ekipy w Argentynie.

 

Za chwilę wyruszamy na pierwszy trening – rowery w gotowości.

 

Jacek Morajko przed wyjazdem na trening.

 

Bartek Matysiak.

 

Jarosław Marycz.