Aktualności

Jeżowski: „Jestem rozczarowany”.

Krzysztof Jeżowski nie ma szczęścia do wyścigu „Solidarności” i Olimpijczyków. Sprinter CCC Polsat Polkowice, ponownie był blisko zwycięstwa etapowego, ale tym razem minimalnie szybszy był Niemiec Andre Schulze.

Jestem rozczarowany. Jeździ się po to aby wygrywać. Taki jest jednak sport, każdy chciałby wygrywać, ale nie każdemu jest to dane. Andre był dzisiaj szybszy ode mnie i zasłużenie wygrał.

Można się dopatrywać wielu przyczyn niepowodzenia, zarówno zawodników, którzy się tu pojawili, jak i słabszej formy. Takie jest kolarstwo, raz idzie dobrze, raz trochę słabiej. W tym roku mamy też ekipę złożoną troszeczkę inaczej. Nie mamy zawodników, którzy są typowo do rozprowadzenia, mamy więcej chłopaków, którzy lepiej jeżdżą po górach, ale nie potrafią jeszcze tego taktycznie robić. Również peleton jest mocniejszy, więc przyczyn można szukać wiele.

Co do czwartego etapu, to wszystko zależy jakie będzie tempo. Wiadomo, że końcówki etapów są bardzo ciężkie. Są to znane trasy, nie ma tam aż tak ciężkich i dużych gór, ale jak peleton ściga się bardzo mocno, to nawet mała zmarszczka może być wielką górą. Wiem, że runda w Kielcach jest zmieniona, jest tam nieco sztywniejszy podjazd na finisz, więc na pewno będzie ciężko. Będziemy się starać o to, aby wyszło jak najlepiej.

Jak każda drużyna mamy swoich górali – Adriana Honkisza i Dariusza Batka. Również Bartłomiej Matysiak dobrze jeździ po górach, czy Łukasz Bodnar. Oni powinni sobie poradzić na takich podjazdach, jakie mamy w tym wyścigu.

źródło: s24.pl, rozmawiał Cyryl Szweda