Aktualności

Mariusz Witecki – ekspert TdP o 3 etapie.

Mariusz Witecki (CCC Polsat Polkowice) jako ekspert Tour de Pologne podsumował wystep kolarzy na trzecim etapie z Będzina do Katowic.

Za nami trzeci etap i rozwój sytuacji praktycznie identyczny do poprzednich. W ucieczce reprezentanci tych samych ekip co w dniach poprzednich, jedyne co się zmieniło to nazwiska.

Widać, że bardzo czujnie jadą chłopaki z CCC Polsat Polkowice i Reprezentacji Polski, bo od pierwszego dnia zabierają się w „dobre” akcje. Dziś oglądaliśmy „Bodzia” Łukasza Bodnara i Piotra Gawrońskiego.

Od startu etapu było dużo ataków i z doświadczenia wiem, że nie jest tak „hop” zabrać się w taki odjazd, więc tym większe brawa za to, że codziennie oglądamy naszych reprezentantów z przodu.

Na takich rundach ucieka się zdecydowanie większym nakładem sił, ponieważ co chwila są zakręty, po których trzeba rozkręcać co kosztuję naprawdę dużo energii.

Dzisiaj oglądając relację miałem wrażenie, że małe problemy z utrzymaniem tempa ucieczki miał Piotrek, ale według mnie była to przyczyna kontuzji, którą na początku sezonu doznał i na pewno po takiej przerwie w treningach i startach nie jest łatwo wrócić do wysokiej dyspozycji. Myślę jednak, że w przyszłym sezonie wszystko wróci do normy i jeszcze pokaże na co go stać.

Ładnie w końcówce jechał „Bodzio”, który był bardzo czujny i nie tylko kontrolował ataki rywali, ale i sam atakował. A wiadomo, że jeśli się nie atakuje i nie próbuje to się nie wygrywa, a „Bodek” ma predyspozycje do samotnych akcji i potrafi jeździć na „solo” – jest dobrym „czasowcem” co zdecydowanie sprzyja takim akcjom. Przyjemnie jest oglądać solowe akcje Polaków zwłaszcza jeszcze jeżeli jest to dobry kolega z ekipy.

Dzisiaj podobnie jak wczoraj mieliśmy finisz z grupy i tym razem zwyciężył Marcel Kittel – po raz trzeci…

Juto już o wiele ciekawszy etap z podjazdami pod „Zameczek” w Wiśle i ciężkie rundy w Cieszynie z metą pod górę i po bruku. Na mecie możemy już liczyć na to, że przyjedzie trochę porwany peleton i będzie szansa na walkę Polaków na mecie.

Liczę przede wszystkim na „Rutka” Marka Rutkiewicza i „Moraja” Jacka Morajko, którzy potrafią odnaleźć się na takim finiszu. Na pewno do wali o zwycięstwo na etapie włączy się „Goły” Michał Gołaś, który zapowiada już od kilku dni, że nastawia się właśnie na ten dzień.

Pozdrawiam „Witek” Mariusz Witecki

Źródło: „tdp2011.s24.pl”