Aktualności

Memoriał Grundmana i Wizowskiego: Łukasz Owsian 2. po ataku z ucieczki

Łukasz Owsian zajął drugie miejsce w Memoriale im. J.Grundmana i Wizowskiego. Kolarz CCC Sprandi Polkowice zaatakował z ucieczki i wjechał na metę razem z Adamem Stachowiakiem.

Ok. 30 kilometrów przed metą zaczęły się ataki z czołówki. Przyspieszyłem na podjeździe pod premię górską, a razem ze mną ruszył Adam Stachowiak. Były potem jeszcze próby przeskoków do naszej dwójki, ale w końcu grupa się rozjechała. My się nie oszczędzaliśmy, pracowaliśmy równo, a w samej końcówce zarówno, ja, jak i Adam próbowaliśmy się oderwać. Ostatecznie wjechaliśmy na metę razem. Adam Stachowiak wszedł w ostatni zakręt, ok. 150 metrów przed „kreską”, jako pierwszy i nie byłem potem w stanie już go wyprzedzić – powiedział Łukasz Owsian.

Po Giro d’Italia czuję się coraz lepiej. Po włoskim wyścigu startowałem w Małopolskim Wyścigu Górskim, gdzie miałem dosyć nierówną formę. Raz noga była dobra, a raz jechało mi się ciężko i czułem, że organizm nie odpoczął jeszcze wystarczająco po Giro. Po Małopolskim Wyścigu Górskim, postawiłem na regenerację. Do dzisiejszego wyścigu podszedłem na luzie, bez presji wyniku, mając w głowie zbliżające się mistrzostwa Polski w Sobótce. Cieszę się jednak, że dyspozycja dopisała i udało się ukończyć zmagania na podium. 

184-kilometrowy wyścig rozegrany na pofałdowanej rundzie wokół Głogowa, rozpoczął się od odjazdu 18 kolarzy. Wśród nich jechali dwaj zawodnicy CCC Sprandi Polkowice – Łukasz Owsian i Tomasz Kiendyś. Swoich przedstawicieli miały praktycznie wszystkie najsilniejsze ekipy, a z przodu pedałowali tacy kolarze jak Artur Detko, Mateusz Komar, Adam Stachowiak, Andriy Kulyk, Paweł Franczak, czy też Sylwester Janiszewski.

Szybko wypracowali sobie 5-minutową przewagę. Taka różnica została odnotowana na 75.kilometrze. Jako że w peletonie żadna z ekip nie kwapiła się do pogoni, później dystans między dwoma obozami jeszcze bardziej wzrastał. Uciekinierzy mieli 7 minut nad peletonem, 45 kilometrów przed końcem i mogli być pewni dojechania do mety.

Gdy do zakończenia wyścigu było 30 kilometrów, z czołówki zaatakował Łukasz Owsian wraz z Adamem Stachowiakiem. Dwójka zbudowała 40-sekundowy zapas i nie dała się doścignąć rywalom. Razem przekroczyli „kreskę”, a w sprincie lepszy okazał się Stachowiak. Owsian zajął drugie miejsce. Artur Detko przyprowadził grupę pościgową, a jadący w niej Tomasz Kiendyś uplasował się na 11. pozycji.