Aktualności

Morajko: „Niestety, nie możemy zaliczyć 1.etapu Tour d’Azerbejdżan do udanych”

Kenny van Hummel (Androni Giocattoli ) został zwycięzcą 1.etapu wyścigu Tour d’Azerbejdżan. Pokonał Vitaliya Butsa ( Kolss Cycling Team) i Davide Vigano (Caja Rural – Seguros RGA).

1. etap wyścigu Dookoła Azerbejdżanu rozpoczął się startem w Baku. Kolarze mieli do pokonania niewielki dystans, liczący zaledwie 154 kilometry, zakończony metą w Sumqayit. Trasa w większości prowadziła po płaskim choć w jej połowie pojawiły się odcinki lekko pagórkowate, gdzie m.in. umiejscowiono jedyną na tym etapie premię górską kategorii 3. Ostatnie kilometry płaskie co zdecydowanie sprzyjało ekipom, które w swoich składach miały sprinterów.


Mapa i profil 1.etapu wyscigu; http://tourdeazerbaidjan.com/

Wydawało się, że przy takim ukształtowaniu trasy etapu nic nie może zakłócić jego przebiegu. Stało się inaczej. Bardzo silny boczny wiatr łącznie z burza pisakową która zaskoczyła peleton, miał zdecydowany wpływ na przebieg dzisiejszego, 1.etapu.

A tak o przebiegu dzisiejszego etapu poinformował Jacek Morajko: Wystartowaliśmy z Baku (miasta wiatru) i po przejechaniu kilkunastu kilometrów wyjechaliśmy prosto na pustynię. Boczny, bardzo silny wiatr i dosłowna burza pustynna prawie zmiotła nas z rowerów. A zaczęło się już nocy. Mieszkaliśmy na 13 piętrze hotelu i już wtedy słyszeliśmy silnie wiejący wiatr, który chciał powybijać nam okna. Wiatr szalał przez całą noc i cały dzień.

Niestety, nie możemy zaliczyć 1.etapu do udanych co więcej była to nasza porażka. Zostaliśmy od razu z tyłu i było po wyścigu. Wszyscy poza Józkiem byliśmy w drugiej grupie która mimo usilnych starań nie dała rady dogonić pierwszej. Nie zachowaliśmy odpowiedniej czujności i nic nie może nas w tej sytuacji usprawiedliwić. Pozostaje nam tylko zebrać się i powalczyć na dalszych etapach które prowadzą po trochę bardziej górzystych drogach, gdzie mamy szansę coś ugrać.

Jeżeli chodzi o mnie, jest to mój pierwszy start po miesięcznej przerwie spowodowanej złamaniem barku podczas wyścigu w Sobótce. Jest całkiem dobrze ale mam nadzieje że dyspozycja będzie lepsza z każdym dniem – zakończył Jacek Morajko.

Na metę dojechała kilkudziesięcioosobowa grupa kolarzy powstała z podzielenia peletonu, z której walkę o etapowe zwycięstwo stoczyli zgodnie z przewidywaniami sprinterzy.Najlepszym okazał się Kenny van Hummel (Androni Giocattoli – Venezuela), który pokonał Vitaliya Butsa (Kolss Cycling Team) i Davide Vigano (Caja Rural – Seguros RGA).

Najwyżej sklasyfikowanym kolarzem ekipy CCC Polsat Polkowice okazał się Josef Cerny, który przyjechał na metę na 44.miejscu zachowując czas zwycięzcy.

Pozostali kolarze „pomarańczowych” przyjechali w drugiej grupie ze stratą 12 minut 29 sekund.

 

Wyniki 1. etapu, Baku – Sumqayit (154 km):

1. Kenny van Hummel (Androni Giocattoli – Venezuela) 3:46:48

2. Vitaliy Buts (Kolss Cycling Team)

3. Davide Vigano (Caja Rural – Seguros RGA)

44. Josef Cerny

105. Paweł Charucki 12:29

110. Piotr Gawroński

113. Grzegorz Stępniak

114. Adrian Honkisz

115. Jacek Morajko

 

info: A.Dyszyński