Aktualności

Owsian bliski powodzenia po ucieczce w Coppa Agostoni

Łukasz Owsian przejechał prawie cały włoski wyścig Coppa Agostoni – Giro delle Brianze (1.1) w ucieczce i został schwytany dopiero na finałowych 10 kilometrach.

Coppa Agostoni – Giro delle Brianze to wyścig, w którym przed rokiem, po imponujące zwycięstwo sięgnął Davide Rebellin. Włoch miał okazję, by powtórzyć ten rezultat, gdyż stanął na starcie też tym razem. Zarówno start, jak i metę zaplanowano w miejscowości Lissone, a najtrudniejszym fragmentem trasy była 24,5-kilometrową runda z trzema stromymi wzniesieniami. Kolarze pokonali ją cztery razy. Finałowe 35 kilometrów prowadziło w dół lub po płaskim.

Na początku zmagań uformowała się ucieczka dnia. Obok Łukasza Owsiana jechali w niej także Fausto Masnada (Lampre – Merida), Miguel Angel Benito, Hector Saez (Caja Rural – RGA), Alexander Kolobnev, Roman Kustadinchev (Gazprom – Rusvelo), Pier Paolo De Negri (NIPPO – Fantini), Elie Gesbert (Fortuneo – Vital Concept), Andrea Pasqualon (Team Roth), Nicola Genovese, Giorgio Bocchiola (D’Amico – Bottecchia), Filippo Fortin (GM Europa Ovini) i Nicola Gaffurini (Norda – MgKVis).

Peleton pozwolił tej grupce na wypracowanie prawie 6-minutowej przewagi. Przy wjeździe na ostatnie okrążenie wynosiła ona już 2 minuty, a czołówka się rozsypała. Z przodu pozostał jednak kolarz CCC Sprandi Polkowice, a razem z nim na czele pedałowali również Masnada, Benito, Saez, Kustadinchev i Pasqualon.

W grupie zasadniczej też nie było spokojnie. Dochodziło tam do wielu kontrataków, a jednym z bardziej aktywnych był Fabio Aru (Astana). Ostatecznie nikt nie zdołał przeskoczyć do prowadzącej grupki, ale seria przyspieszeń sprawiła, że peleton skurczył się do ok. 40 zawodników. Byli w nim m.in. Davide Rebellin i Felix Grossschartner.

Na finałowym odcinku grupka Owsiana pracowała bardzo mocno, by utrzymać przewagę, ale pogoń prowadzona przez kolarzy Androni Giocattoli – Sidermec była jeszcze silniejsza. Dwukrotny górski szosowy mistrz Polski został doścignięty ok. 8 kilometrów przed metą, podobnie jak większość jego towarzyszy. Większość, gdyż na solową akcję zdecydował się Benito.

Utrzymywał on ok. 10-sekundową przewagę, ale goniący zawodnicy byli bezlitośni i doścignęli go na ostatniej prostej, kilkaset metrów przed końcem. O końcowym wyniku zdecydował sprint, a z niego zwycięsko wyszedł Sonny Colbrelli (Bardiani-CSF). Drugi był Diego Ulissi (Lampre-Merida), a trzeci Francesco Gavazzi (Androni Giocattoli – Sidermec).

Davide Rebellin był najszybszym z „pomarańczowych” finiszując na 13. pozycji.