Aktualności

Ponzi 13. w Giro della Toscana

Simone Ponzi zajął 13.miejsce w klasyfikacji końcowej dwuetapowego wyścigu Giro della Toscana – Memorial Alfredo Martini.

Etap 2. z Montecatini Terme do Pontedery miał pofałdowany profil, ale końcówka była płaska i spore szanse na sukces mieli tego dnia sprinterzy.

Główna ucieczka uformowała się w pierwszej godzinie wyścigu i znaleźli się w niej Davide Ballerini (Italia), Zhandos Bizhigitov (Astana), Merhawi Kudus (Dimension Data), Mirco Maestri (Bardiani-CSF), Miguel Benito Diaz (Caja Rural – RGA), Andrei Solomennikov (Gazprom-Rusvelo), Manuel Belletti (Wilier-Southeast) i Nico Brungger (Team Roth). Peleton pozwolił im na uzyskanie przewagi na poziomie 6:30.

Jedną z najbardziej pracowitych ekip na czele grupy zasadniczej była drużyna CCC Sprandi Polkowice. „Pomarańczowi” przez długi czas prowadzili pościg, pracując na rzecz swojego sprintera, Simone Ponziego.

Na finałowych 40 kilometrach na solową akcję z ucieczki zdecydował się Kudus. Była to odważna próba, ale skazana na niepowodzenie, gdyż jego przewaga nad peletonem była wtedy niewielka. Kolarz Dimension Data został doścignięty 15 kilometrów przed metą i pomimo kilku prób odjazdu w końcówce o wszystkim zadecydował masowy sprint.

Wygrał go Sam Bennet (Bora – Argon 18), który pokonał Marka Cavendihsa (Dimension Data) i Daniele Bennatiego (Włochy). Ostatni z nich zapewnił sobie w ten sposób triumf w całym wyścigu.

Simone Ponzi zameldował się na mecie na 22.pozycji, kończąc dwudniowe zmagania na 13.miejscu w klasyfikacji generalnej.

Davide Rebellin nie przystąpił do 2. etapu z powodu wczorajszej kraksy. Włoch upadł na zjeździe, w momencie gdy formowała się decydująca ucieczka. Kolarz CCC Sprandi Polkowice jechał wtedy z najlepszymi, ale z powodu upadku był zmuszony wrócić do peletonu. Nie odniósł on większych obrażeń, ale postanowiono, by odpoczął on przed jutrzejszym Coppa Sabatini – Gran Premio citta di Peccioli, który pasuje pod jego charakterystykę.

Mateusz Taciak i Jakub Kaczmarek pracowali na lidera zespołu bardzo ciężko na przestrzeni całego etapu i z tego powodu nie zdołali dojechać do mety.