Aktualności

Poznajcie Christiana Delle Stelle…

Christian Delle Stelle to jeden z najszybszych kolarzy w grupie CCC Sprandi Polkowice. Trafił do „pomarańczowej” drużyny po udanym sezonie 2014, w którym wywalczył 8 miejsc na podium.

Christian Delle Stelle to rodowity Mediolańczyk. Tam się urodził i tam mieszka do dziś. Ma 26 lat i 19 z nich spędził ćwicząc kolarstwo. Przygodę z rowerem rozpoczął w wieku 7 lat i od razu stał się on jego pasją. Tak jak większość Włochów, bardzo lubi piłkę nożną, ale zawsze to kolarstwo było w jego hierarchii sportów na pierwszym miejscu. Czasami dwa kółka lubi zamienić na cztery i ściga się gokartami. Lubi także słychać muzyki i spędzać czas z przyjaciółmi, którzy nazywają do Delle. Jego ulubionym miejscem na ziemi jest Dubaj, które nazywa jedynym w swoim rodzaju. Przed wyścigiem najchętniej je płatki kukurydziane z jogurtem i ryż oraz pije kawę z mlekiem.

Jego pierwsze zwycięstwo przyszło wcześnie, gdy miał 8 lat.

Był to wyścig niedaleko mojego domu – uliczne kryterium, które zakończyło się sprintem. Moim ulubionym kolarzem w dzieciństwie był Mario Cipollini, więc zawsze chciałem być sprinterem – opowiada Delle Stelle.

Mój pełny sezon w zawodowym peletonie miał miejsce w 2012, a sezon zainaugurowałem argentyńskim Tour de San Luis. Mam bardzo dobre wspomnienia z tej imprezy. Pamiętam, że było tam niesamowicie gorąco, a na starcie stanęli bardzo mocni zawodnicy, tacy jak Alberto Contador, Levi Leipheimer, Vincenzo Nibali, czy też Tom Boonen.

Wstępne trzy lata wśród zawodowców spędził we włoskiej ekipie Colnago-CSF Inox (zmieniała ona w tym czasie nazwę na Colnago CSF Bardiani i Bardiani Valvole – CSF Inox) . W pierwszej połowie sezonu 2014 reprezentował on grupę Team Idea, którą zamienił w drugiej części na MG Kvis – Wilier.

Za swój największy sukces uważa zwycięstwo w słoweńskim GP Izola – Butan plin, w zeszłym roku.

Był to mój pierwszy triumf w profesjonalnym ściganiu po dwóch, trudnych latach. W tym, bardzo chciałbym pojechać w Giro d’Italia i wygrać jeden z etapów. Marzy mi się także zwycięstwo w Mediolan – San Remo, choć wiem, że będzie to bardzo trudne – mówi.

Profil La Primavery mu powinien odpowiadać, ponieważ uważa się za szybkiego kolarza, który będąc w dobrej dyspozycji jest w stanie przejechać niewielkie górki i zafiniszować z grupy.