Aktualności

Poznajcie Jana Tratnika

Mistrz Europy orlików, miłośnik gotowania i koszykówki, Jan Tratnik dołączył do CCC Sprandi Polkowice przed sezonem 2017. Poznajcie bliżej tego 26-letniego zawodnika, który do kolarstwa trafił trochę przez przypadek.

Jan Tratnik urodził się w stolicy Słowenii, Lublanie,  ale dziś mieszka w niewielkiej miejscowości, Idrija, w zachodniej części kraju. Miasteczko to liczy ok. 7 tys. mieszkańców i posiada spore walory przyrodnicze.

26-latek to człowiek o wielu zainteresowaniach. Wśród nich jest m.in. gotowanie.

Gdy tylko nie mam zaplanowanych długich treningów, spędzam czas w kuchni i próbuję przygotowywać jakieś nowe potrawy. Interesuję się też zwierzętami, a w szczególności papugami – tłumaczy Tratnik.

Jego przezwisko to Syuk. Przylgnęło ono do niego ponieważ takie samo ma jego starszy brat.

Gdy jesteśmy razem, to mówią na mnie Syuk junior – wyjaśnia

Tratnik zaczął trenować kolarstwo stosunkowo późno, bo w wieku 17 lat, a jego talent odkrył jeden z najlepszych słoweńskich kolarzy, Borut Bozic.

Borut był moim sąsiadem i kilka razy wybrałem się z nim na przejażdżkę na rowerach MTB. Gdy zobaczył, że nie jest w stanie mnie zgubić, uznał, że mam spory potencjał i powinienem się zastanowić nad rozpoczęciem bardziej zaawansowanych treningów. Od razu zakochałem się w tym sporcie i jest moją pasją do dziś – opowiada.

„Dwa kółka” wygrały z wieloma innymi dyscyplinami, które Jan uprawiał jako nastolatek. Przez 9 lat grał w koszykówkę.

Bardzo lubię grać i oglądać wiele sportów. Poza koszykówką próbowałem też swoich sił w piłce nożnej, siatkówce, uprawiałem wspinaczkę i biegałem. Rower wygrał, bo na nim czułem się najbardziej swobodnie. Cały czas spędza się na powietrzu, widzi się piękne miejsca. Gdy tylko zacząłem jeździć, wiedziałem, że chcę to robić na poważnie.

Zwycięstwa przyszły w jego przypadku dosyć wcześnie, gdyż swój pierwszy wyścig wygrał w wieku 18 lat, w drugim roku juniora. Była to włoska jednodniówka Coppa Montes.

Gdy przeszedłem do kategorii U23 uwierzyłem, że mam szansę na osiągnięcie sukcesu w kolarstwie. Uzyskałem wtedy kilka dobrych wyników i sam siebie nieco tym zaskoczyłem. Wcześniej obawiałem się tego, jak sobie poradzę w orlikach, ale jak się okazało, dałem radę.

W wieku 22 lat został mistrzem Europy, co jak sam uważa, jest jego największym sukcesem w dotychczasowej karierze. Bardzo ceni sobie także mistrzostwo Słowenii elity z 2016 (start wspólny) i 2015 (jazda na czas). Jego kolarskim marzeniem jest zwycięstwo w największych klasykach, takich jak Amstel Gold Race, albo Liege-Bastogne-Liege.

Mam nadzieje, że w najbliższych latach zrobię duży progres i któregoś dnia, będę mógł te marzenia zamienić w rzeczywistość – mówi Tratnik. – Lubię wyścigi z krótkimi wzniesieniami, które kończą się sprintem z niewielkiej grupy.  Gdy jestem w odpowiedniej formie radzę sobie też na dłuższych podjazdach. Dobrze czuję się również w jeździe indywidualnej na czas – podsumowuje.