Aktualności

Rebellin 8. w Memoriale Marco Pantaniego

Davide Rebellin wykorzystał swoje doświadczenie i wysoką formę, znalazł się w decydującym odjeździe i zajął 8. miejsce w Memoriale Marco Pantaniego.

Wyścig ten upamiętniał jednego z czołowych górali w historii kolarstwa i rozgrywany był na szosach wokół Cesenatico. Do pokonania było 190 kilometrów, podczas których trzykrotnie wspinano się na Montevecchio (ok. 4-kilometrowy podjazd ze szczytem na 57., 93. i 128. kilometrze). Ostatnie 40 kilometrów prowadziło głównie po płaskim, zatem żeby wykluczyć sprinterów z walki o zwycięstwo należało atakować wcześnie.

Rywalizacja rozpoczęła się dosyć chaotycznie, gdyż po ok. 20 kilometrach doszło do sporej kraksy, która podzieliła peleton. Później jednak wszyscy się zjechali i z peletonu do przodu wyrwała się dwójka Alessandro Tonelli (Bardiani-CSF) i Marco Frapporti (Androni-Sidermec). Uzyskali oni ok. 2 minuty przewagi nad goniącymi, ale różnica ta została stosunkowo wcześnie zniwelowana. Chwilę po tym, gdy zostali doścignięci, na podjeździe uformowała się nowa, 7-osobowa czołówka. Był w niej m.in. kolarz CCC Sprandi Polkowice, Davide Rebellin. Do mety było wtedy ok. 100 kilometrów i peleton nie pozwolił tak silnej grupce na dalszy odjazd, dochodząc prowadzących po kilkunastu minutach.

Chwilę później Włoch ponownie przyspieszył i odjechał razem z ok. 20 innymi kolarzami. Wypracowali oni ponad minutową przewagę i jak się później okazało, była to decydująca akcja wyścigu. Prowadzący zdołali przetrwać na czele aż do samej mety i Rebellin miał okazję powtórzyć lub nawet pobić swój wyczyn z 2011 roku, kiedy to w tym Memoriale był drugi.

Zawodnik „pomarańczowych” ostatecznie finiszował na 7.pozycji, a po zwycięstwo w sprincie sięgnął szybki Francesco Gavazzi (Androni Giocattoli – Sidermec). Drugi był Matteo Tossato (Wilier – Southeast), a trzeci Paolo Toto (Norda-MG.Kvis Vega).