Aktualności

Rebellin wygrywa Coppa Agostoni

Davide Rebellin potwierdza bardzo dobrą, jesienną dyspozycję, wygrywając włoski wyścig jednodniowy, Coppa Agostoni. Kolarz CCC Sprandi Polkowice wyszedł zwycięsko ze sprinterskiego pojedynku z zeszłorocznym zwycięzcą Tour de France, Vincenzo Nibalim. 

To dla mnie wielka wygrana, bo odniesiona po niezwykle ciężkim wyścigu. Razem z Nibalim i Scarponim uciekaliśmy przez kilkadziesiąt kilometrów, głównie po płaskim, czyli po terenie, który faworyzuje peleton. Na ostatnie 2 kilometry, gdy grupa była  już bardzo blisko, wjechałem z Nibalim. Rozpocząłem sprint ok. 200 metrów przed metą. Najpierw kolarz Astany mnie wyprzedził, ale ja zdołałem ustawić się za nim i wyprzedzić go 150 metrów dalej, tuż przed kreską. Ta wygrana bardzo mniej cieszy i chciałbym podziękować całej ekipie, która przyczyniła się do tego sukcesu – powiedział Davide Rebellin po wyścigu.

Zanim Rebellin przystąpił do zwycięskiego ataku, w odjazd dnia zabrał się inny z „pomarańczowych”, Stefan Schumacher. Jego grupka uformowała się w okolicach 25. kilometra. Załapał się do niej także Gianfranco Zilioli (Androni – Sidermec), Miguel Benito (Caja Rural – Seguros RGA), Mattia Pozzo (NIPPO – Vini Fantini), Davide Ballerini (Unieuro Willier – Trevigiani), Giacomo Tomio (Roth – Skoda) i Rafael Andriato (Southeast). Wypracowali ponad 4-minutową przewagę, jednak peleton, prowadzony przez Astanę, dosyć szybko „zakasał rękawy” i zabrał się do pogoni.

80 kilometrów przed metą różnica między ucieczką, a grupą zasadniczą spadła poniżej minuty. Wtedy też czołówka zaczęła się rozsypywać. Odpadli Tomio i Andriato, a Schumacher postanowił zaatakować z Ziliolim. Po chwili dołączyli do nich Ballerini i Benito. Kolejny ruch, tym razem solo, wykonał zawodnik Androni – Sidermec. Ostatecznie, gdy do końca pozostało ok. 50 kilometrów, wszyscy uciekinierzy zostali doścignięci i wyścig rozpoczął się od początku.

Główni faworyci nie czekali długo z atakami, gdyż byli już na ostatnim, 24-kilometrowym, pagórkowatym okrążeniu, a końcowe 40 kilometrów prowadziło w dół lub po płaskim. Mocniej na pedały nacisnął Davide Rebellin, a także dwójka z Astany – zwycięzca wszystkich trzech Wielkich Tourów, Vincenzo Nibali, a także triumfator Giro d’Italia, Michele Scarponi.

Włoskie trio bardzo dobrze ze sobą współpracowało, budując ok. minutowy zapas nad goniącą, ok. 50-osobową główną grupą. Później przewaga topniała, ale powoli. Na finałowych 5 kilometrach peleton widział prowadzących, ale nie mógł ich dojść. W samej końcówce od czołówki odpadł Scarponi i o zwycięstwie zadecydował sprint z udziałem kolarza CCC Sprandi Polkowice i Nibalim. Wygrał Rebellin, dla którego jest to trzecie zwycięstwo w sezonie 2015 (po wygranej w jeździe drużynowej podczas Coppi e Bartali i na górskim etapie Tour of Turkey).

Zawodnik Astany był drugi, a trzeci był najszybszy z peletonu, Niccolo Bonifiazio (Lampre – Merida). Bardzo wysoko uplasował się również Maciej Paterski, który zameldował się na 8. miejscu. Rywalizację ukończyło zaledwie 35 kolarzy, co świadczy o trudności wyścigu.