Aktualności

Ruta del Sol: Mrożek ponownie w ucieczce, dwóch „pomarańczowych” w czołówce

Marcin Mrożek po imponującym pościgu, dostał się do ucieczki dnia, a Felix Großschartner i Łukasz Owsian ukończyli zmagania wśród najlepszych na 3. etapie Vuelta a Andalucia Ruta Ciclista Del Sol. 

Trzeciego dnia do pokonania było 158 kilometrów. Na papierze odcinek wyglądał na taki, który powinien odpowiadać uciekinierom – 4 premie górskie, pofałdowany teren i płaska końcówka. Rzeczywistość okazała się jednak nieco inna.

Początek rywalizacji był bardzo burzliwy i obfitujący w próby odjazdu. Najpierw do przodu ruszyła 9-osobowa grupa (bez kolarzy CCC Sprandi Polkowice). Po wypracowaniu ok. 50-sekundowej przewagi, peleton zabrał się jednak do pogoni i skasował tę akcję. W kolejnej wzięło udział 6 zawodników. Część z nich obecna była również w pierwszej ucieczce. Swojej szansy szukali Manuele Boaro (Tinkoff), Markel Irizar (Trek – Segafredo), Bert-Jan Lindeman (Team LottoNL – Jumbo), Damiano Caruso (BMC Racing Team), Hugh Carthy (Caja Rural – Seguros RGA) i Sergiej Firsanow (Gazprom-RusVelo).

Marcin Mrożek nie chciał odpuścić grupki bez „pomarańczowych” i rzucił się w samotną pogoń. Jak się później okazało skuteczną. Dołączył on do czołówki, a chwilę później dojechali także Mirko Tedeschi (Southeast – Venezuela) i Jorge Cubero (Burgos BH). Z przodu pedałowało zatem 9 zawodników i w pewnym momencie mieli oni 4 minuty zapasu.

Peleton był kontrolowany przez ekipę Movistar, a ta nie chciała pozwolić ucieczce na dojechanie do mety. Zaczęła zmniejszać przewagę i wchłonęła śmiałków 24 kilometry przed metą, przed rozpoczęciem podjazdu 2.kategorii do Puerto del Valle. Na nim, Movistar dokonał selekcji, w wyniku której powstała ok. 40-50 osobowa grupa, a w niej Felix Großschartner i Łukasz Owsian. Z tej stawki zaatakował Daniel Navarro (Cofidis), a chwilę później podobny manewr wykonał Omar Fraile (Dimension Data). Dwójka ta się połączyła 8 kilometrów przed metą, ale grupa zasadnicza była wtedy tuż za nimi.

Duet naciskał na pedały z całych sił i zgodnie współpracował. Został  jednak schwytany kilometr przed kreską i zwycięzcę wyłonił sprint z przerzedzonego peletonu. Wygrał go Oscar Gatto (Tinkoff) przed Benem Swiftem (Sky) i Raymondem Krenerem (Roompot – Oranje Peloton).

„Pomarańczowi” Großschartner i Owsian przyjechali odpowiednio na 16. i 20. miejscu. W klasyfikacji generalnej najwyżej jest Austriak, który plasuje się na 18. pozycji, z tym samym czasem, co prowadzący Swift.