Aktualności

Stępniak 13. na otwarcie sezonu

W pierwszym starcie w sezonie 2016, Grzegorz Stępniak zajął 13. miejsce na 1. etapie Dubai Tour. Otwierający zmagania odcinek zakończył się masowym sprintem, a w nim najszybszy był Marcel Kittel. 

Zmagania w Dubaju rozpoczęły się od 173-kilometrowego odcinka z Dubaju do Fujairah. Na początku rywalizacji uformowała się 6-osobowa ucieczka. Jechali w niej Marc Soler (Movistar), Soufiane Haddi (Skidive Dubai), Jesus Alberto Rubio (Al Nasr), Martin Mortensen (One Pro Cycling), Charles Planet (Team Novo Nordisk) i Loïc Vliegen (BMC). Zbudowali prawie 4-minutową przewagę i peleton pilnował, by utrzymywała się ona na takim poziomie przez większość dystansu.

Z powodu wiatru w plecy, zawodnicy jechali bardzo szybko – ich średnia sięgała 47km/h. Odpowiadało to uciekinierom, którzy po cichu liczyli na to, że uda im się przechytrzyć pogoń. Ich nadzieje zostały rozwiane ok. 30 kilometrów przed metą, gdyż wtedy różnica zaczęła drastycznie spadać. Gdy do końca pozostało 10 kilometrów, po ucieczce nie było już śladu, a do walki rzuciły się ekipy sprinterskie.

Grupa Etixx-Quick Step ustawiła najsilniejszy “pociąg” i wyprowadziła swojego sprintera Marcela Kittela do najlepszej pozycji do ataku. Ten nie zmarnował okazji i sięgnął po zasłużone zwycięstwo. Pokonał Marka Cavendisha, a trzeci był Giacomo Nizzolo.

Grzegorz Stępniak mocno naciskał na pedały w końcówce, jednak wystarczyło to na zajęcie 13. miejsca. Przed 2.etapem polski sprinter jest najwyżej sklasyfikowany kolarzem CCC Sprandi Polkowice.

Pod koniec starałem się jechać z przodu, obok faworytów. Niestety 10 kilometrów przed metą inny zawodnik zahaczył o moją przerzutkę i nie mogłem finiszować z pełnego obrotu. Szkoda, bo czułem się dobrze, a ostatnia prosta i korzystny wiatr bardzo mi odpowiadały. Nie tracę jednak motywacji, będę walczyć dalej i dam z siebie wszystko w kolejnych dniach – opowiadał Stępniak po etapie.