Aktualności

TdS: Samoilau w ucieczce, Rebellin wysoko na mecie

Branislau Samoilau brał udział w ucieczce dnia, a Davide Rebellin był bliski pierwszej „10” na trzecim etapie Tour de Suisse.

Etap rozpoczął się od mocnego uderzenia – 19-kilometrowej wspinaczki pod premię górską kategorii HC – na Gotthardpass. Szczyt podjazdu znajdował się na wysokości 2098 m n.p.m. Na wzniesieniu jako pierwsza oderwała się dwójka Marco Marcato (Wanty Groupe Gobert) i Stefan Denifl (IAM Cycling). Branislau Samoilau zaatakował nieco później, ale zdołał dołączyć do czołówki. Gdy dojechał do prowadzących, przewaga nad peletonem wynosiła ok. 4 minuty.

Później trójka z kolarzem CCC Sprandi Polkowice jeszcze bardziej powiększyła różnicę, na długim odcinku prowadzącym w dół. 40 kilometrów przed metą zapas czołówki wynosił aż 6:30. Przed kolarzami były jednak jeszcze dwa kategoryzowane podjazdy – 2. i 3.kategorii.

Gdy rządy w peletonie przejęła ekipa Tinkoff-Saxo, przewaga zaczęła mocno maleć. Gdy do końca było 25 kilometrów, „stoper” wskazywał 3 minuty. 8 kilometrów dalej, z ucieczki, na podjeździe odpadł Marcato. Samoilau kontynuował jazdę na czele z Deiflem, ale ostatecznie ten duet też musiał uznać wyższość grupy pościgowej. Jechało w niej ok. 30 kolarzy, którzy przetrwali górską selekcję. Był tam m.in. Davide Rebellin.

Finałowe kilometry prowadziły lekko pod górę. Bardzo wielu kolarzy próbowało tam oderwać się od stawki, nie czekając na finałowy sprint. Wszystkie akcje były jednak kasowane i na metę wpadła cała grupa. Z niej najszybszy był Peter Sagan (Tinkoff-Saxo), pokonując Daniela Moreno (Katusha) i Thibaut Pinot (FDJ). Rebellin jechał w końcówce bardzo czujnie i finiszował blisko pierwszej „10”, na 12.miejscu.

Dziś czułem się dużo lepiej niż na wczorajszym etapie. Udało mi się dojechać na metę z najlepszymi, choć pod koniec popełniłem błąd. Rozpocząłem sprint ze zbyt odległej pozycji i na tej krętej końcówce praktycznie nie dało się już nikogo wyprzedzić – powiedział po etapie Davide Rebellin.

W klasyfikacji generalnej prowadzenie utrzymał Tom Dumoulin (Giant-Alpecin), a Włoch z CCC Sprandi Polkowice plasuje się na 26.pozycji, ze stratą 1:26.