Aktualności

Tour de Langkawi: Awans Owsiana na 2.miejsce w generalce

Dzięki bardzo aktywnej, ambitnej i skutecznej jeździe w ucieczce, Łukasz Owsian awansował na drugie miejsce w klasyfikacji generalnej Le Tour de Langkawi.

Info: Etap 7, 243 marca, March 24th, Nilai – Muar, 222,4km

Trasa: pofałdowana

Pomimo długiego dystansu – 222 kilometry – rywalizacja była bardzo burzliwa i obfitowała w ataki. Łukasz Owsian był aktywny praktycznie od samego początku, odrywając się od grupy zasadniczej w okolicach 50.kilometra. Uważnie jechał również Piotr Brożyna, atakując i pilnując grupy lidera.

Skład ucieczki kilkakrotnie się zmieniał, dochodziło do przeskoków z głównej grupy, kolarze odpadali z czołówki. Jedno się nie zmieniało – cały czas Owsian jechał z najlepszymi. Był również tam gdzie powinien ok. 35km przed metą, gdy zaatakowała mocna „10”.

Powiększała ona przewagę nad goniącym peletonem z liderem, Artemem Ovechkinem (Terengganu Cycling Team) i zdołała wjechać na metę z przewagą 1:26. Polak wcześniej zgarnął 3 sekundy bonifikaty na premii lotnej i był jednym z najmocniej pracujących kolarzy w odjeździe. Po tak ciężkiej pracy nie miał już sił na walkę na finiszu, zajmując 9.miejsce, ale jego agresywna i ambitna jazda zaowocowała awansem w generalce aż na drugie miejsce, 28 sekund za liderem i 4 sekundy przed trzecim Benjaminem Dyballem (St. George Continental Cycling Team).

Na odprawie przed etapem, nasz dyrektor sportowy, Piotr Wadecki powiedział, że nie mamy nic do stracenia i musimy zabierać się w odjazdu. Tak też zrobiliśmy. Od startu było sporo ataków, a ja byłem praktycznie w każdej poważniejszej ucieczce – opowiadał Owsian. – Dziś etap na profilu wydawał sie dużo łatwiejszy niż był w rzeczywistości. Nie było praktycznie płaskiego. Postawiliśmy wszystko na jedna kartę i udało się awansować na druga lokatę. Trochę zabrakło sekund do lidera, ale dałem z siebie wszystko. Zobaczymy co przyniesie jutrzejszy, ostatni etap. Na pewno się nie poddamy i będziemy walczyć.

Jedynym negatywnym aspektem tego etapu dla CCC Sprandi Polkowice było wycofanie się z wyścigu Alana Banaszka. Leżał on w kraksie, w wyniku której uszkodził rower i z tego powodu musiał zrezygnować z dalszej jazdy.