Aktualności

Tour de Pologne: Paluta wciąż liderem górskiej, Franczak 16. w Zabrzu

Po raz drugi w 75.edycji Tour de Pologne, Michał Paluta był aktywnie obecny w ucieczce dnia i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji górskiej.

Info: 6 sierpnia, Chorzów (Stadion Śląski) – Zabrze, 139km

Trasa: płaska

To był piłkarski dzień w Tour de Pologne, gdyż start zmagań miał miejsce na legendarnym Stadionie Ślaśkim, który kiedyś pełnił rolę stadionu narodowego. Finisz natomiast był usytuowany przy stadionie klubu Ekstraklasy, Górnika Zabrze. Właśnie tam, przed rokiem 8.miejsce w sprincie zajął Alan Banaszek.

Jedna z pierwszych prób zawiązania ucieczki była skuteczna i Michał Paluta był wśród szczęśliwych atakujących. Oderwał się razem z Mathiasem Le Tournierem, Alexanderem Foliforovem, a po długiej, samotniej pogoni dołączył do nich też lider klasyfikacji aktywnych, Jenthe Biermans. Czwórka ta uzyskała max. prowadzenie na poziomie ok. 4 minut.

Paluta wykorzystał swoją obecność w czołowej grupce, dodając kolejny punkt do swojego dorobku w klasyfikacji górskiej, umacniając się na prowadzeniu w tym rankingu. Również Biermans zwiększył swoją przewagę w zestawieniu najbardziej aktywnych, triumfując na dwóch premiach lotnych i zajmując drugie miejsce na pierwszej. W sprintach bardzo dobrze radził sobie też kolarz CCC Sprandi Polkowice, który zgromadził kolejne cztery sekundy bonifikaty, awansując na 5.miejse w generalce.

Dziś załapać się do odjazdu nie było łatwo. Próbowaliśmy na zmianę z Kamilem Gradkiem, ale to mi udało się odjechać. Mieliśmy dzisiaj mocny skład ucieczki i jechaliśmy równo. Na premii górskiej zaatakowałem po kolejny punkt, a na lotnych ścigałem się z Biermansem. Nie udało się go co prawda ograć, ale zdobyte sekundy bonifikaty dały mi awans w klasyfikacji generalnej. W końcówce, gdy wiedziałem, że peleton nas doścignie, starałem się jechać oszczędnie, by mieć jeszcze siły na utrzymanie się w peletonie i by nie stracić zyskanego czasu w generalce. 

Paluta i pozostali uciekinierzy zostali wchłonięci dokładnie 10km przed kreską i po raz trzeci z rzędu zwycięzcę wyłonił sprint z grupy. Pomarańczowi wyszli na czoło, gdy do końca pozostały 3km, pracując na Pawła Franczaka. Ten finiszował na 16.miejscu, a wygrał Alvaro Hodeg. Młody sprinter pokonał Daniela McClay i Andre Greipela.