Aktualności

Tour de Pologne: Trzeci dzień w ucieczce dla Kurka

Trzeci raz z rzędu, Adrian Kurek załapał się do ucieczki dnia i założył koszulkę najlepszego górala Tour de Pologne.  

Dzisiaj nie czułem się źle przed etapem, więc postanowiłem po raz kolejny zabrać się w odjazd. Byłem mocno zmotywowany przed startem i ruszyłem tuż po kilometrze „0”. Bardzo chciałem powalczyć o koszulkę aktywnego, ale nie zawsze wszystko układa się tak, jakbyśmy chcieli. Byłem zły na to jak ułożył się sprint na pierwszej premii lotnej. Zacząłem ze zbyt odległej pozycji i później trudno było powalczyć o zwycięstwo. Po tych dwóch etapach w ucieczkach, dziś nie miałem już tej samej dynamiki co na początku – powiedział na mecie Adrian Kurek.

Jeśli chodzi o plan na kolejne dni to trudno powiedzieć. Oczywiście chciałbym dowieźć koszulkę do Krakowa, ale będzie to bardzo trudne zadanie. Mam za sobą trzy dni w odjeździe z rzędu, a czekające nas góry będą bardzo wymagające. Mam nadzieję, że jeśli stracę koszulkę, to tylko na rzecz któregoś z kolegów z naszej ekipy.

Adrian Kurek ruszył w pierwszej próbie odjazdu. Z nim, z peletonu wyskoczył również Matej Mohoric (Cannondale-Garmin), Marcus Burghardt (BMC Racing), Ian Boswell (Sky) i Marcin Białobłocki (Polska). Nieco później na atak zdecydował się Kamil Gradek (Polska). Przez pewien czas samotnie gonił ucieczkę, ale później poczekał na niego Białobłocki i razem dołączyli do czołówki.

Prowadząca „szóstka” wypracowała nie więcej niż 3 minuty przewagi, a peleton kontrolował sytuację. Współpraca na czele nie układała się najlepiej. Kilkukrotnie zawodnicy starali się odskoczyć od swoich towarzyszy z grupki, ale przez długi czas żadna z tych akcji nie była skuteczna.

Na trasie rozlokowano trzy premie lotne. Adrian Kurek punktował na tej ostatniej, gdzie był drugi. Wygrali Gradek oraz dwukrotnie Białobłocki. Kolarz CCC Sprandi Polkowice zdołał natomiast zwyciężyć na premii górskiej 3.kategorii i powiększył swoje prowadzenie w zestawieniu na najlepszego górala. Aktualnie ma 12 punktów (o 8 więcej od drugiego Martijna Keizera), a w klasyfikacji aktywnego jego konto pokazuje 6 „oczek” (o 2 mniej od lidera, Białobłockiego).

Przed wjazdem na rundy w Katowicach, ucieczka zaczęła się rozsypywać. Najpierw odpadli Gradek i Burghardt. 20 kilometrów przed metą zaatakował Białobłocki, za nim ruszył Boswell, a Kurek wraz z Mohoricem wrócili do peletonu. W końcu także zawodnik Sky został wchłonięty, a na czele pozostał już tylko Białobłocki. Mistrz Polski w jeździe na czas został doścignięty 4 kilometry przed metą i etap rozstrzygnął się po sprincie z peletonu.

Tradycyjnie końcowe metry prowadziły lekko w dół, obok katowickiego Spodka. Sprinterzy bardzo mocno rozkręcili swoje „maszyny”, ale to Matteo Pelucchi (IAM Cycling) był najszybszy i sięgnął po drugie z rzędu, etapowe zwycięstwo. Drugi był Giacomo Nizzolo (Trek), a trzeci Tom Van Asbroeck (Team LottoNL-Jumbo). Maciej Paterski finiszował na 20.miejscu, a w generalce jest 15.