Aktualności

Tour de Pologne: Wygrana Poppela w Rzeszowie

Za sprawą wymagającej trasy, potężnych upałów, ulewy i śliskich dróg w końcówce, 4.etap wprowadził sporo zamieszania w peletonie. Niestety nie były to dobre warunki dla „pomarańczowych”, którzy przyjechali na dalszych miejscach.  

Info: 2 sierpnia, Olimp Nagawczyna – Rzeszów, 130km

Trasa: pofałdowana (trzy premie 2.kategorii, jedna 3.)

11089_756535081063041_8647322879978753361_n

Przebieg etapu

Na czwartym etapie upał nie zelżał, gdyż termometry wciąż wskazywały 36-37 stopni. Tym razem jednak do pokonania nie było 240, a „tylko” 130 kilometrów, więc na zawodników czekało ok. 3 godziny w „piekle”.

Alan Banaszek nie przystąpił do tego odcinka, gdyż udał się do Danii, by wystartować w Szosowych Mistrzostwach Europy U23. „Pomarańczowi” wyjechali zatem na trasę w 6-osobowym zestawieniu.

Początek wyścigu prowadził pod górę i taki teren wykorzystała piątka uciekinierów. Oderwali się Maxime Monfort (Lotto-Soudal), Moreno Moser (Astana), Maximilian Schachmann (Quick-Step Floors), Antwan Tolhoek (LottoNL-Jumbo) i Tejay Van Garderen (BMC Racing Team), budując ok. 3-minutową przewagę.

Monfort najlepiej radził sobie na podjazdach, wygrywając trzy premie i przejmując koszulkę lidera górala od Paterskiego.

Różnica między czołową grupką zaczęła spadać na finałowych 50 kilometrach. Spadała też temperatura. Za sprawą deszczu się ochłodziło, a drogi stały się śliskie. Zrobiło się niebezpiecznie, a jedną z ofiar tych warunków był Schachmann, który upadł dwukrotnie i wycofał się z rywalizacji.

Van Garderen próbował swoich sił w ucieczce, atakując solo na ostatnim kategoryzowanym podjeździe dnia. Został jednak doścignięty 3km przed metą, przez ok. 40-50 osobowy peleton. Jechał w nim m.in. Michal Schlegel.

1,2km przed metą wydarzyła się kolejna kraksa, tym razem z udziałem większej liczby zawodników. Doszło do niej w okolicach 10-12.miejsca w grupie i na finiszowe metry wpadło 10 kolarzy. Spośród nich najszybszy był Danny Van Poppel (Team Sky), wyprzedzając Lukę Mezgeca (ORICA-Scott) i Petera Sagana (Bora-Hansgrohe). Słowak obronił w ten sposób prowadzenie w wyścigu.

Schlegel przybył na metę na 41.miejscu z tym samym czasem co zwycięzca.

Wyniki