Aktualności

Tour of Norway: etap dla Sepa Vanmarcke, aktywny Marycz

Zwycięzca 3.etapu wyścigu Tour of Norway został zawodnik ekipy Belkin, Sep Vanmarcke. Jarosław Marycz (CCC Polsat Polkowice) finiszował na 6.miejscu.

Trzeci etap wyścigu Dookoła Norwegii prowadził z Årnes do Budor. Długość trasy etapu wynosiła181 kilometrów i tak jak w poprzednich dniach prowadziła drogami w terenie lekko pagórkowatym. Jedyną trudnością podczas tego etapy były dwa podjazdy, z których jeden prowadził na metę w Budor.

Podczas dzisiejszego etapu, kolejny już dzień, bardzo aktywnie jechali kolarze CCC Polsat Polkowice. Mimo, że w ucieczce dnia nie było nikogo z ekipy „pomarańczowych” to na końcowych kilometrach etapu bardzo aktywnie pojechał Jarosław Marycz.

A tak powiedział na mecie etapu: „przed dzisiejszym etapem mieliśmy bardzo wygodną pozycję, bo Maciek Paterski był wiceliderem, więc mogliśmy spokojnie „siedzieć” w peletonie. W decydującej fazie etapu, na zjeździe, zainicjowałem odjazd. Uformowała się grupka sześciu zawodników. Wypracowaliśmy 30-40 sekund przewagi. Później dołączył do nas m.in. „Bronek” Samoilau. Na ostatnim podjeździe prowadzącym do mety etapu, kiedy zaatakowali zawodnicy z Belkinu, było mi ciężko utrzymać im koła, ale starałem się niwelować różnicę na wypłaszczeniach. Nogi nie były już świeże, ale dałem z siebie wszystko i skończyłem na dobrym, szóstym miejscu, które – mam nadzieję – jest oznaką dobrej formy – zakończył Jarosław Marycz.

Na finałowych 250 metrach mocno zaatakował Sep Vanmarcke (Belkin) i to on samotnie minął linię mety zostając zwycięzcą 3.etapu wyścigu. Z sekundową stratą do zwycięzcy przyjechał Gustav Larsson (IAM Cycling) a jako trzeci linie mety przekroczył Gatis Smukulis (Team Katusha) tracąc 4 sekundy.

Peleton na mecie zameldował się z 12-to sekundową stratą, przyprowadzony przez Jerome’a Baugniesa i Jarka Marycza, który zajął 6.miejsce.

Dziś nie było takich planów, żeby zabierać się w odjazd – powiedział dyrektor sportowy ekipt, Piotr Wadecki, podsumowując start swoich zawodników na dzisiejszym etapie. Jarek Marycz i Branislau Samoilau mieli za zadanie zaatakować na przedostatniej górskiej premii, po której do przejechania było 30 kilometrów. Udało się odjechać Jarkowi, wraz z dwoma zawodnikami Belkinu. W pewnym momencie był nawet wirtualnym liderem wyścigu. Była szansa dojechania do mety z przewagą nad goniącym peletonem, w którym duże tempo narzucali zawodnicy Caja Rural i Tinkoff-Saxo. Na ostatnich kilometrach finałowego podjazdu mocnego tempa zawodników Belkinu nie wytrzymał Jarek Marycz i na samej kresce został doścignięty przez mocno goniący peleton. Jestem zadowolony z etapu. Po raz kolejny pokazaliśmy, że trzeba się z nami liczyć w zawodowym peletonie. Maciej Paterski cały czas zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji generalnej, a przed nami jeszcze dwa etapy, na których będziemy bronić pozycji Maćka, a jeśli się nadarzy okazja, to spróbujemy także ponownie zaatakować – zakończył Piotr Wadecki.

Prowadzenie w klasyfikacji generalnej utrzymał Marc de Maar (Unitedhelathcare), który o 3 sekundy wyprzedza Macieja Paterskiego (CCC Polsat Polkowice).

 

Wyniki 3. etapu Tour of Norway (2.HC), Arnes – Budor (181 km):

1. Sep Vanmarcke (Belkin Pro Cycling Team) 4:13:15

2. Gustav Larsson (IAM Cycling) 00:01

3. Gatis Smukulis (Team Katusha) 00:04

6. Jarosław Marycz 00:13

21. Maciej Paterski

34. Marek Rutkiewicz

45. Bartłomiej Matysiak

47. Branislau Samiolau 0:25

63. Adrian Kurek 3:26

 

info: A.Dyszyński, foto: M.Indzierowski