Aktualności

Tour of Turkey – drugie zwycięstwo Andre Greipela

Andre Greipel (Lotto-Belisol) po raz drugi odniósł zwycięstwo etapowe w tegorocznym wyścigu Tour of Turkey. Adrian Kurek, który jechał w pierwszej grupie kolarzy, próbował walczyć o jak najlepszą lokatę na mecie .

Piąty etap wyścigu Tour of Turkey o długości 183 kilometrów, prowadził z Marmaris do Turgutreis. Trasa tego etapu była mocno zróżnicowana, począwszy od bardzo trudnego ( 8% nachylenia), pierwszego podjazdu na górska premię kat. 1, aż do ostatniego, 60-kilometrowego odcinka, gdzie droga była mocno pagórkowata.

Peleton wyruszył na trasę wyścigu z promenady w Marmaris i zaraz po wyjeździe z miasta zaczęły się pierwsze górki. Do 25 kilometra trasy peleton jechał razem. Kiedy zaczął się pierwszy podjazd pod górska premię rozpoczęła się mocna selekcja peletonu, która ostatecznie zakończyła się podzieleniem go na dwie części.

Ekipa CCC Polsat Polkowice przed startem do 5.etapu w Marmaris.

Przed rozpoczęciem podjazdu na górską premię, przebiłem się do czoła peletonu, by rozpocząć podjazd na jak najwyższej pozycji – relacjonuje przebieg  etapu Adrian Kurek. Zacząłem jechać swoim rytmem, stopniowo wspinając się w górę.  Muszę przyznać, że po wczorajszym dniu kiedy z  Nikim byliśmy w ucieczce, ten dzisiejszy podjazd z nachyleniem 8% jechało mi się stosunkowo dobrze. Peleton z tyłu zaczął się mocno naciągać i dzielić na mniejsze grupki. Co niektórzy zostawali już daleko w tyle. W połowie podjazdu miałem, na szczęście, niewielką „awarię” – spadł łańcuch w rowerze, którą szybko opanowałem i mogłem dalej kontynuować podjazd. Dzisiejszego dnia było bardzo gorąco, co dodatkowo odbierało siły. Kiedy byliśmy już prawie na końcu podjazdu i mnie przez chwilę dopadła słabość. Zauważyłem, że z podjazdem mocno walczy Greipel co mnie zmotywowało by dalej ciągnąć” . Skoro on, sprinter,  pokonuje ten podjazd, to dlaczego ja mam go nie pokonać. Mocniej stanąłem „w korbach” i spokojnie dojechałem do najwyższego punkty wzniesienia. Dalej zrobiło się trochę płaskiego  i wówczas z naszej grupy odjechał odjazd ośmiu kolarzy.

Do ucieczki zabrało się ośmiu kolarzy: Christopher Juul Jensen (Team Saxo-Tinkoff), Angelo Pagani (Bardiani CSF), Maxim Belkov (Katusha), Sebastian Duret (Bretagne Seche), Guillaume Levaret (Saur), Marc De Maar (UnitedHealthcare) Armando Quintero (Columbia) i Nazim Bakirci (Torku Sekerspor). Ucieczka jechała początkowo dość zgodnie i wypracowała przewagę nad peletonem, która wynosiła ponad 4 minuty. Wśród uciekających był Angelo Pagani, który w klasyfikacji generalnej miał 53-sekundową stratę do lidera. Wiadomym był, że peleton a w szczególności ekipa lidera nie pozwoli by ten odjazd doszedł do mety.

Od setnego kilometra w ucieczce powoli zaczęła psuć się współpraca. Przewaga zaczęła się zmniejszać . Trasa etapu powoli się wypłaszczała i zostały ostatnie, mocno pagórkowate kilometry do mety w Turgutreis. Na 45 kilometrów przed metą z uciekającej  grupki zaatakował  Maksim Belkow (Katusha). Udało mu się zostawić współtowarzyszy ucieczki na których mocno naciskał jadący z tyłu 60-osobowy peleton.  Kiedy na trasie etapu pojawiły się pierwsze zabudowania miejscowości Bodrum, na czele samotnie jechał Belkow a za nim mocno pracująca grupa która zdołała już wchłonąć uciekinierów. Ucieczka Belkowa zakończyła się na 7 kilometrów do mety. Na ostatnich końcowych kilometrach, wielu kolarzy próbowało jeszcze zaatakować  ale niestety były to próby bez powodzenia. O zwycięstwie etapowym zadecydował finisz z grupy.

Przez ostatnie kilometry do mety jechałem w samym czubie peletonu – dodał Adrian Kurek. Próbowałem ustawiać się tak, by na ostatnich finiszowych metrach być jak najwyżej.  Miałem przez chwilę pomysł, by spróbować  skoczyć, ale uznałem, że nikt z grupy na to nie pozwoli. Na ostatnim niewielkim podjeździe straciłem dobrą pozycje przed finiszem i ostatecznie minąłem metę na 36 miejscu – zakończył Kurek.

Finisz Greipela na mecie 5. etapu Tour of Turkey.

Adrian Kurek przejeżdżą linię mety.

W sprinterskim pojedynku Andre Greipel (Lotto-Belisol) pokonał Matteo Trentina (Omega Pharma – Quick Step) i Nikiasa Arndta (Argos Shimano). Prawie 100 osobowa grupa kolarzy, która powstała w wyniku porwania peletonu na podjeździe pod górską premię, przyjechała na metę w Turgutreis z 24 minutową strata do zwycięzcy.

Liderem pozostaje nadal  Natnael Berhane (Europcar).

Wyniki 5. Etapu, Marmaris – Turgutreis, 183 km

1. Andre Greipel (Lotto-Belisol Team) 4:41:59

2. Matteo Trentin (Omega Pharma-QuickStep)

3. Nikias Arndt (Team Argos-Shimano)
36. Adrian Kurek

105.Grzegorz Stępniak 24:02

116.Jarosław Marycz

124.Nikolay Mihaylov

133.Tomasz Kiendyś

146.Piotr Gawroński

147.Paweł Charucki

 

Z Turgutreis – Andrzej Dyszyński