Aktualności

Tour of Turkey: pechowy Marczyński.

Szesnaście szwów zostało założonych Tomaszowi Marczyńskiemu, po tym jak wywrócił w końcówce 3. etapu Tour of Turkey. Nie wiadomo, czy zawodnik CCC Polsat Polkowice wystartuje w środowym etapie do Pamukkale.

Marczyński przewrócił się w momencie ostatecznych rozstrzygnięć, kiedy zawiązywały się decydujące akcję. – Na około 20 kilometrów przed metą, na rozpoczęciu chyba przedostatniego podjazdu, do przodu skoczyło kilku zawodników. Ruszyłem za nimi, ale jadący przede mną kolarz ściął mocno drogę no i się stało – wyjaśniał przyczyny kraksy Marczyński.

– Pozbierałem się dosyć szybko, ale przez kolejne osiem kilometrów goniłem w zasadzie w pojedynkę. Mijałem kolejnych zawodników, ale dojście do czołówki było w tym momencie niemożliwe – relacjonował po etapie. – Myślę, że gdyby nie kraksa byłbym w stanie dojechać do mety w drugiej grupce – dodał.

Zawodnik CCC Polsat ma zabandażowaną prawą nogę i kolano. Pomoc została udzielona zaraz po etapie w karetce pogotowia. Lekarza zaszyli rozcięty łokieć i oczyścili ranę na kolanie. – Strasznie to wygląda, szesnaście szwów (wszystkie na ręku – przyp. red.) i duża opuchlizna. Nie wiem jak to będzie z dniem jutrzejszym. Mam nadzieję, że uda się wystartować. Mam koszulkę „tureckiej piękności” i chciałbym ją bronić – stwierdził.

– Pechowy ten wyścig. Strasznie to irytujące, kiedy przytrafiają się takie przypadki. Mam nadzieję, limit pecha został już wyczerpany – zakończył.

źródło: s24.pl