Aktualności

Tour of Turkey: Rebellin 9. w Pamukkale

Davide Rebellin finiszował na 9.miejscu na 5. etapie Tour of Turkey, kończącym się krótkim wzniesieniem w Pamukkale. Dzięki niewielkim różnicom na mecie, Włoch umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej.

Czułem się dzisiaj bardzo dobrze, chociaż trzeba było uważać, bo trasa była dosyć niebezpieczna. Przez cały dzień chciałem jechać z przodu peletonu, żeby uniknąć stresu. Także w samej końcówce ważne było, by trzymać się czoła, bo wiedziałem, że ostatni kilometr, prowadzący lekko w górę, może sporo zamieszać. Doszło tam zresztą do kraksy, ale na szczęście udało mi się ją ominąć lewą stroną – powiedział Davide Rebellin.

Jutro przed nami drugi górski etap, bardzo ważny w kontekście końcowej klasyfikacji. Na pewno wielu kolarzy będzie chciało atakować już u podnóża ostatniego wzniesienia. Wśród nich spodziewam się przede wszystkim Duraska i McCarthy’ego, ale nie tylko. Czuję się mocny i przystąpię do tego wyścigu z pewnością siebie.

160-kilometrowy etap z Mugli do słynnego Pamukkale był kolejnym, na którym kolarze CCC Sprandi Polkowice bronili prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Cała ósemka, z jadącym w błękitnej koszulce, Davide Rebellinem, pilnowała czoła peletonu i nadawała tempo w pierwszej fazie rywalizacji.

Grupa zasadnicza prowadziła pogoń za trzyosobową ucieczką, w której byli Thomas De Gendt (Lotto), Alessandro Bazzana (UHC) i Frederick Veuchelen (Wanty). Na początku ich przewaga wynosiła ponad 7 minut, ale została zredukowana do 1:30, 55km przed metą.

5 kilometrów dalej peleton jechał już razem. W kolejnej ucieczce uczestniczyło 9 zawodników (De Bie, Howson, Appollonio, Brun, Ferrari, Berhane, Jim, Van Meirhaeghe i Akdilek), ale CCC Sprandi Polkowice wraz z drużynami sprinterskimi nie dopuścili, by różnica wzrosła do zbyt dużych rozmiarów.

Końcówka była bardzo burzliwa – bardzo wielu kolarzy szukało swojej szansy w odjeździe, ale wszelkie próby były kasowane. Gdy do mety było już tylko kilka kilometrów, sprinterzy rozpoczęli swoją rozgrywkę. W niej najlepszy był Sacha Modolo (Lampre-Merida), który okazał się najszybszy na lekkim wzniesieniu prowadzącym do mety. Bardzo czujnie zachował się Rebellin, który rozpoczął sprint na czele grupy i zdołał finiszować na 9.miejscu. Peleton pękł na finałowych metrach i Włoch dołożył kilkanaście sekund do swojego prowadzenia w klasyfikacji generalnej. Teraz nad Kristijanem Duraskiem ma 22 sekundy zapasu.