Aktualności

Tour of Turkey: Sajnok 5. na koniec sezonu 2018

Szymon Sajnok zakończył sezon grupy CCC Sprandi Polkowice 5.miejscem na ostatnim etapie Presidential Cycling Tour of Turkey. W dobry stylu, w ostatnim starcie w 2018, zaprezentował się też Paweł Cieślik, który był jednym z uciekinierów dnia.

Info: 14 października, Bursa – Istambuł, 166,7km

Trasa: pofałdowana

Uformowanie ucieczki zajęło ponad 50 kilometrów. Po niezliczonych próbach oderwała się najpierw 3-osobowa grupka, a potem dołączyła do nich kolejna piątka, w której był Paweł Cieślik. Polak znalazł się zatem w głównym, 8-osobowym odjeździe.

Uzyskali oni maksymalną przewagę na poziomie 3:15, ale peleton był mocno nastawiony na masowy sprint. Systematycznie zmniejszał on straty i ostatecznie wchłonął grupkę kolarza CCC Sprandi Polkowice 7 km przed metą.

Zanim jednak doszło do tego połączenia, miał miejsce wyjątkowy moment w wyścigu, gdy zawodnicy jechali tunelem Euroasia, prowadzącym 100m pod poziomem morza.

Końcówka w Stambule była bardzo chaotyczna, z wieloma ostrymi i trudnymi technicznie zakrętami. Szymon Sajnok wjechał w pierwszy z nich, 1,5km przed metą z przodu stawki i był w bardzo dobrej pozycji, by reagować na akcje rywali. Nie dał rady ruszyć za ostatecznym triumfatorem etapowym, Samem Bennettem, który zaatakował samotnie ponad kilometr przed kreską, ale był wśród tych, którzy go zażarcie gonili. Ta agresywna i uważna jazda zaowocowała 5.miejscem. Tuż przed metą, na ostatnim zakręcie, zdołał on uniknąć kraksy i zakończył sezon bezpiecznie, bez niepotrzebnych urazów.

W końcówce było dość nerwowo, ale dzięki dobrej pracy kolegów z zespołu mogłem wjechać na ostatni zakręt, 1,5km przed metą, ze stosunkowo „świeżą” nogą, na pierwszych pozycjach. Już w tamtym miejscu trzeba było zacząć finisz. Złapałem koło kolarzy Quick Stepu i czekałem na drugi sprint, na metę – opowiada 21-latek. – Jest trochę niedosytu, bo teraz jak myślę o tych finałowych metrach to dochodzę do wniosku, że mogłem jednak bardziej zaryzykować i spróbować długiego finiszu, gdy jechałem za Quick Stepem. Może by mnie nie doszli.

Cały wyścig padł łupem Eduardo Pradesa, który w Stambule zajął drugą lokatę i dzięki sekundom bonifikaty zrównał się czasem w generalce z liderem, Alexey’em Lutsenko. Piotr Brożyna był najwyżej sklasyfikowanym kolarzem CCC Sprandi Polkowice, plasując się na 30.pozycji.