Aktualności

Tour of Turkey: Stępniak 6. na otwarcie

Grzegorz Stępniak rozpoczął Tour of Turkey od 6.miejsca na 1. etapie. Po solowej akcji wygrał go Polak, Przemysław Niemiec (Lampre-Merida).

Początek zmagań był bardzo chaotyczny. W pierwszej godzinie doszło do kilku kraks, przez które wyścig został na chwilę zneutralizowany i rozpoczęty od nowa 113 kilometrów przed metą. Jednym z kolarzy, który ucierpiał był Davide Rebellin. Dla Włocha Istambuł nie jest najbardziej szczęśliwym miastem, gdyż upadł tam również przed rokiem i stracił wtedy pewne miejsce na podium. Tym razem miał więcej szczęścia, gdyż nie odniósł większych obrażeń i wsiadł z powrotem na rower.

Gdy sytuacja w wyścigu się uspokoiła, na czele wyłoniła się 4-osobowa grupka. Jechali w niej Przemysław Niemiec (Lampre), Jose Gonçalves (Caja Rural-Seguros RGA), Remy Di Gregorio (Delko Marseille Provence KTM), Nikita Stalnov (Astana City). Na jednym z podjazdów defekt miał Gonçalves i na dobre stracił kontakt z czołówką. Został on później zastąpiony w ucieczce przez kolegę z ekipy Lluisa Mas Boneta i Adama Hansena (Lotto-Soudal), którzy dojechali do czołówki.

Również Nikolay Mihaylov próbował przeskoczyć do grupki, ale ostatecznie zwolnił i wrócił do peletonu ok. 79 kilometrów przed końcem. W tym momencie przewaga prowadzącej „5” wynosiła 2 minuty.

Gdy różnica spadła do ok. 30 sekund, Niemiec zaatakował solo. Jadąc samotnie wypracował ponad 3 minuty zapasu. Nie dał się doścignąć przez goniących i wjechał na metę z niewielką przewagą. W samej końcówce grupa zasadnicza mocno przyspieszyła i zameldowała się na „kresce” ok. 20 sekund za zwycięzcą. Za Polakiem na metę, na 2. miejscu wpadł Jose Goncalves, a trzeci był Marco Zanotti (Parkhotel Valkenburg CT).

Grzegorz Stępniak finiszował na wysokim, 6.miejscu i na tej samej pozycji jest sklasyfikowany w generalce.