Aktualności

Tratnik wygrywa czasówkę, ostatni etap Coppi e Bartali

Jan Tratnik nie miał sobie równych w jeździe indywidualnej na czas, którą zakończyła się rywalizacja w Settimana Internazionale Coppi e Bartali.

Info: Etap 4, 25 marca, Fiorano Modenese – Montegibbio, 12,5km (ITT)

Trasa: meta na wzniesieniu

Czasówka, która kończyła się przy zamku w Montegibbio, usytuowanym na wzgórzu, nie należała do łatwych. W końcówce trzeba było pokonać 2-kilometrowe wzniesienie o średnim nachyleniu 10%.

W składzie grupy CCC Sprandi Polkowice na włoski wyścig było kilku bardzo mocnych czasowców, więc ekipa liczyła na wysokie lokaty. Kamil Gradek był jednym z pierwszych liderów z rezultatem 20:27, ale to Jan Tratnik ustawił poprzeczkę dla innych faworytów jazdy indywidualnej. Pojechał znakomicie, uzyskując 19:22 i poprawiając czas prowadzącego wtedy Jonathan Dibbena (Team Sky) o prawie minutę.

Później nikt nie był w stanie zbliżyć się do czasu Słoweńca i po przejechaniu przez metę ostatniego kolarza, mógł się on cieszyć ze swojego pierwszego zwycięstwa w sezonie. Był to zdecydowany triumf, gdyż drugi Diego Rosa, który wygrał cały wyścig, stracił do kolarza CCC Sprandi Polkowice aż 28 sekund.

Po kiepskim dniu na górskim etapie, skupiłem się na dzisiejszej czasówce. Jej trasa mi odpowiadała, gdyż przypominała tą z mistrzostw świata w Bergen, w których zająłem 10.miejsce. Finałowy podjazd był co prawda trochę krótszy, ale też był bardzo stromy i ciężki. Dałem z siebie wszystko, miałem dobre nogi i wszystko udało się zrealizować tak jak sobie zaplanowałem – opowiadał Jan Tratnik.

To zwycięstwo wiele dla mnie znaczy. W zeszłym roku zrobiłem spory progres w jeździe na czas i nasza ekipa miała w tym spory udział. Z tego powodu moja dzisiejsza wygrana jest także zwycięstwem całej grupy.

Triumf ten był dla mnie wyjątkowy też z innego powodu. Moja rodzina przejechała blisko 500km by oglądać mnie w akcji. Ich obecność sprawiła, że zwycięstwo smakowało jeszcze lepiej.

Najwyżej sklasyfikowany w generalce „pomarańczowy”, Amaro Antunes zajął na etapie 27. miejsce (+1:16), kończąc 4-dniowe zmagania na 19. pozycji (3:34).