Aktualności

Trzecie miejsce Patryka Stosza w Grand Prix Alanya

Patryk Stosz zajął trzecie miejsce w niedzielnym Grand Prix Alanya. – Jestem zadowolony z tego wyniku, to dobry początek sezonu zarówno dla mnie, jak i ekipy. Chciałabym też podziękować chłopakom za świetną robotę, jaką wykonali dla mnie na finiszu – powiedział Stosz. 

Początkowo trasa Grand Pix Alanya miała liczyć 150 km, a zawodnicy mieli m.in. zmierzyć się na niej z pagórkowatymi rundami. Łączna suma przewyższeń miała przekraczać 2300 metrów. Niestety, z powodu zalanych i nieprzejezdnych dróg organizatorzy zmuszeni byli zmienić trasę wyścigu. Zdecydowano, że kolarze pojadą cztery, płaskie rundy wzdłuż wybrzeża. Każda z rund liczyła 34 km. 

Kolarze jechali dość szybko, a odjazd liczący trzech zawodników uformował się w ciągu pierwszych czterdziestu – pięćdziesięciu minut wyścigu. Wszyscy pomarańczowi jechali w peletonie, a ucieczka utrzymywała ok. minuty przewagi nad grupą zasadniczą. Trzech śmiałków zostało złapanych na ostatniej rundzie i doszło do finiszu z peletonu. Dobra współpraca kolarzy CCC Development Team dała efekt w postaci trzeciego miejsca Patryka Stosza. 

– Rzeczywiście na niedzielę mieliśmy skład, który przynajmniej na papierze, lepiej czuje się w terenie pagórkowatym i górzystym, ale jak widać, potrafimy się zebrać także na płaskim – dodał z uśmiechem Patryk Stosz, który już na odprawie zadeklarował, że chciałby spróbować zafiniszować. – Czułem się naprawdę bardzo dobrze, podczas całego wyścigu świetnie współpracowaliśmy i rozsądnie rozłożyliśmy siły. Na to trzecie miejsce złożyła się praca całej drużyny. Chłopaki wykonali naprawdę dobrą robotę, zwłaszcza na finiszu – powiedział Patryk Stosz. 

To dobry weekend w wykonaniu zawodnika z Kluczborka – podczas wczorajszego Grand Prix Gazipasa Stosz zajął 4. miejsce. – Wydaje mi się, że w tych dwóch wyścigów zdecydowanie cięższy był właśnie ten sobotni. Dziś jechaliśmy po płaskim, wczoraj na rundach mieliśmy podjazdy. Dodatkowo, w sobotę była zdecydowanie gorsza pogoda – cały wyścig jechaliśmy w deszczu, było też zimniej niż w niedzielę – powiedział kolarz CCC Development Team.