Aktualności

Volta a Catalunya: Van Garderen zwycięzcą królewskiego etapu

Tejay Van Garderen (BMC Racing Team) został zwycięzcą czwartego, królewskiego etapu wyścigu Volta a Catalunya. Kolarze CCC Polsat Polkowice ukończyli etap na odległych pozycjach.

Dzisiejszy, 4.etap wyścigu Volta a Catalunya to zapewne najtrudniejszy dzień rywalizacji kolarzy w tej hiszpańskiej etapówce. Jak przystało na królewski etap, na jego trasie, wynoszącej 166 kilometrów znalazło się aż pięć górskich premii. Trzy z nich: Collada de Tosses, Oix i Rocabruna posiadały kategorię 1., Canes kategorię 2. a finałowy podjazd na metę usytuowaną na stacji narciarskiej Vallter 2000, posiadał kategorię specjalną E. Dodatkowym utrudnieniem podczas całego etapu były bardzo złe warunki atmosferyczne. Było niezmiernie zimno, wietrznie a w końcowych kilometrach trasy, która prowadziła po drodze powyżej 2000 m n.p.m kolarzom towarzyszyła gęsta mgła, temperatura około 0 st. Celsjusza i śnieg leżący na poboczach.

Po starcie peletonu w miejscowości Alp, i przejechaniu 20-tu kilometrów trasy, rozpoczynał się pierwszy podjazd pod górską premie kat.1. Wówczas zaatakowała czwórka kolarzy: Thomas de Gendt (Omega Pharma – Quick-Step), Maxime Mederel (Europcar), Stef Clement (Belkin) i Ruben Plaza (Movistar). Ucieczka uzyskała maksymalną przewagę wynoszącą ponad 4 minuty, lecz wraz ze zbliżaniem się do mety i pokonywaniem kolejnych podjazdów, stopniowo była niwelowana. Najdłużej z uciekinierów na czele utrzymywali się de Gendt i Plaza, którzy finałowy podjazd pod Vallter 2000 rozpoczęli z minutową przewagą.

Kiedy rozpoczął się finałowy, 12-kilometrowy podjazd na metę w Vallter 2000-Setcases, na czele prowadzącej grupy pojawili się wszyscy kolarze zajmujący czołowe miejsca w klasyfikacji generalnej wyścigu. I tak jak wczorajszego dnia, na ostatnich kilometrach zaatakował Chris Froome (Sky), za którym podążyli Contador, Rodriguez i Quintana. Atak Frooma nie powiódł się. Tuż przed samą metą zaatakował Tejay Van Garderen (BMC Racing Team) i Romain Bardet (AG2R La Mondiale). Atak był tak silny, że udało im się dojechać do mety i między sobą rozegrać finisz. Lepszym okazał się van Garderen i to on został zwycięzcą 4.etapu.

Z zawodników ekipy CCC Polsat najwyżej sklasyfikowanym kolarzem został Branislau Samoilau, który minął linię mety na 48.miejscu z 8 minutową stratą do zwycięzcy. Pozostali kolarze uzyskali znaczne straty. Liderem wyścigu po czterech etapach pozostaje Joaquim Rodriguez (Katusha).

Najtrudniejszy i z całą pewnością najzimniejszy etap wyścigu – powiedział na mecie dyrektor sportowy ekipy Piotr Wadecki. Temperatura na mecie oscylowała wokół zera. W czasie etapu kolarze zostali bardzo mocno zmoczeni przez deszcz, co w połączeniu z niską temperaturą bardzo dało im się we znaki. Wielu kolarzy przyjechało z tyłu, daleko za czołówką. Z naszych zawodników jako pierwszy dotarł na metę Samoilau. Był bardzo zmarznięty. Pozostali zawodnicy, jak Marczyński, Rebellin czy Rutkiewicz, chociaż byli ubrani we wszystko, co było dostępne, z dużą stratą do zwycięzcy dojechali do mety.

Wyścig jeszcze się nie skończył. Jutro nowy dzień, kolejny etap, napewno bedziemy próbować swoich szans w ucieczkach,które z pewnością będą inicjowane na piątym etapie – dodał na zakończenie Piotr Wadecki.

 

Wyniki 4. etapu Volta a Catalunya (WT), Alp – Vallter 2000-Setcases (166,4 km);

1. Tejay Van Garderen (BMC Racing Team) 04:49:30

2. Romain Bardet (AG2R La Mondiale)

3. Alberto Contador Velasco (Tinkoff-Saxo) 00:03

48. Branislau Samoilau 7:52

84. Adrian Honkisz 17:33

89. Davide Rebellin

98. Łukasz Owsian 23:48

101. Maciej Paterski 24:11

107. Marek Rutkiewicz 25:01

117. Tomasz Marczyński

138. Mateusz Taciak

 

info: A.Dyszyński, foto: M.Indzierowski