Aktualności

Volta a la Comunitat Valenciana: Moc Antunesa na finałowym podjeździe

To był popis siły i umiejętności jazdy po górach w wykonaniu Amaro Antunesa, na „królewskim etapie” Volta a la Comunitat Valenciana. Portugalczyk z CCC Sprandi Polkowice był jednym z najbardziej aktywnych kolarzy na finałowym wzniesieniu i wjechał na metę na 11.miejscu.

Info: Etap 4, 3 lutego, Orihuela – Cocentaina, 184,5km

Trasa: górska, siedem kategoryzowanych podjazdów, meta na wzniesieniu – (4km, śr. 7,8%, max. 17%)

Najtrudniejszy etap tegorocznej edycji wyścigu rozpoczął się od licznych ataków, gdyż wielu kolarzy i ekip było zainteresowanych miejscem w ucieczce dnia. Wśród atakujących był m.in. Jan Tratnik, ale ostatecznie, po ok. 60km odjechała 6-osobowa ucieczka bez przedstawiciela „pomarańczowych”.

Peleton cały czas pilnował, by uciekinierzy nie otrzymali zbyt dużo swobody i przewaga nigdy nie przekroczyła 3 minut. Później doszło do kilku przetasowań na czele – przeskoczyło kilku śmiałków, a kilku uciekinierów odpadło.

Ostatecznie jednak, zgodnie z oczekiwaniami, wyścig rozstrzygnął się na finałowym podjeździe do kamieniołomów w Cocentaina. Zawodnicy CCC Sprandi Polkowice znali to wzniesienie, gdyż przeprowadzili na nim rekonesans podczas styczniowego zgrupowania w Calpe.

„Pomarańczowi” przez cały etap pilnowali swojego lidera, Amaro Antunesa, by ten dojechał do podnóża na jak najlepszej pozycji. Portugalczyk rozpoczął górę z najlepszymi i z nimi rozegrał bezpośrednią walkę o sukces etapowy. Jechał agresywnie, kilkukrotnie atakował, ale rywale odpowiadali na jego akcje. Antunes pokazał się ze znakomitej strony, choć musiał później zapłacić za te przyspieszenia. Stracił kontakt z czołówką na ostatnim kilometrze i zameldował się na mecie jako 11., 30 sekund za triumfatorem etapowym, Alejandro Valverde (Movistar). Drugi był Adam Yates (Mitchelton-Scott) a trzeci Luis Leon Sanchez (Astana).

Cała ekipa pojechała dzisiaj świetnie i dzięki niej mogłem rozpocząć ostatni podjazd z dobrej pozycji. Być może mogłem na końcowym wzniesieniu zachować nieco więcej spokoju i pojechać bardziej zachowawczo, ale chciałem się sprawdzić na tle najlepszych kolarzy i postanowiłem spróbować ataków. Tym razem się nie udało, ale jestem zadowolony z wyniku i swojego samopoczucia dzisiaj,tym bardziej, że to początek sezonu, a już jesteśmy w stanie nawiązać walkę z czołówką. Wierzę, że razem z kolegami z zespołu osiągniemy jeszcze wiele wspaniałych wyników – powiedział Amaro Antunes.

Valverde umocnił sie na prowadzeniu w generalce, a Antunes awansował do pierwszej “10” (10.miejsce, 1:09 straty).

Wyniki