Aktualności

WSiO: Chaotyczny drugi dzień wyścigu

Sporo kraks i chaosu wkradło się w dwa etapy rozgrywane drugiego dnia Wyścigu Solidarności i Olimpijczyków.  

Dwa etapy znalazły się w programie drugiego dnia rywalizacji. Profile obu zachęcały sprinterów do walki o zwycięstwo i w obu przypadkach dystans był mniejszy niż 100 kilometrów – odpowiednio 99,6km i 84km.

Rano zawodnicy wystartowali z Koluszek i udali się do Kutna. Z uwagi na krótki odcinek tempo było niezwykle mocne od samego startu. Do szybkiej jazdy kolarzy, a w szczególności faworytów do końcowego zwycięstwa, motywowała premia lotna w Brzezinach, na 13.kilometrze. Wygrał ją lider wyścigu, Paweł Franczak (Verva ActiveJet). Później prędkość nieznacznie zmalała i wykorzystała to dwójka Wojciech Franczak (De Rosa), Dariusz Kołakowski (Voster). Odjechali oni na prawie 2-minuty, zanim peleton wcisnął mocniej „pedał gazu”.

Łukasz Owsian starał się przeskoczyć do czołówki, ale został doścignięty przez zredukowany po kraksie peleton. Nie był to jedyny tego dnia upadek. Zawodnicy, łącznie z kolarzami CCC Sprandi Polkowice, leżeli kilkakrotnie, a ostatni wypadek miał miejsce na finałowym kilometrze. Zamieszani w niego byli m.in. Maciej Paterski i Łukasz Owsian. Dzięki temu, że wydarzył się on w strefie ochronnej otrzymali ten sam czas co zwycięzca.

Najlepiej w tej chaotycznej końcówce odnalazł się Jesper Hamelink (Metec – TKH Continental Cyclingteam p/b Mantel), który sięgnął po zwycięstwo. Wyprzedził on dwójkę z Verva ActiveJet, Pawła Franczaka i Łukasza Bodnara. Bartłomiej Matysiak był pierwszym z „pomarańczowych”, który pojawił się na kresce, zajmując 12.lokatę.

 

Wieczorny etap z Pabianic do Sieradza miał podobny profil i charakter, jednak rozgrywany był w diametralnie innych warunkach pogodowych. Od startu padał ulewny deszcz, a temperatura spadła z ponad 30 do poniżej 20 stopni. Drogi stały się śliskie i niebezpieczne.

Szybkie tempo od samego startu nie pozwalało początkowo nikomu na dalszy odskok. Dopiero próba Bartosza Pilisa (Huron De Rosa) i Robert Kessler (LKT Team Brandenburg) okazała się skuteczna. Wypracowali ok. 1:#0 przewagi, ale wtedy Pilisowi przydarzył się defekt.  Kessler został zatem sam na czele, a do kolarza Huron De Rosa dołączyli kontratakujący Kamil Turek (TC Chrobry Scott Głogów) i Aleh Ahiyevich (Minsk).

Goniąca trójka została schwytana przez peleton ok. 30 kilometrów przed końcem, a Niemiec podążał mocnym tempem w stronę mety. Grupa zasadnicza nie miała jednak zamiaru mu odpuścić. Zostawiła sporo sił na końcówka i szybko zmniejszała straty.

Na końcowych kilometrach do prowadzącego doskoczył Remi Cavagna (Klein Constantin), a już na ulicach Sieradza zaatakowało kilku kolarzy, w tym również lider, Paweł Franczak (Verva ActiveJet). Wydawało się, że to oni jako pierwsi wpadną na „kreskę”, ale zostali źle poprowadzeni i wyprzedziła ich grupa. Z niej najszybciej finiszował Maciej Paterski, ale ostatecznie zdecydowano, by zwycięstwo przyznać kolarzowi z czołowej trójki. Wygrał Cavagna, przed Kesslerem i Franczakiem, z „pomarańczowy” został sklasyfikowany na 17. miejscu.